Piłkarze ręczni PGE KPR Gryfino rozpoczęli dziś rundę rewanżową rozgrywek 1.ligi
Podopieczni trenera Lucjana Galusa pojechali do Nowej Soli. W regulaminowanym czasie gry zremisowali z tamtejszą UKS "Trójką" 26:26.
- Przez cały mecz goniliśmy wynik. Przegrywaliśmy różnicą aż pięciu bramek, ale doszliśmy gospodarzy na remis, po czym... znów odjechali nam na pięć trafień. To była sinusoida, ale w samej końcówce znów udało nam się doprowadzić do wyrównania. Gdy rozbrzmiała syrena końcowa, to wynik brzmiał 26:26 - relacjonuje trener.
Sędziowie zarządzili konkurs rzutów karnych. W tym aspekcie nieznacznie lepsi (5:4) okazali sie szczypiorniści z Nowej Soli.
- Przegraliśmy w rzutach karnych, ale jestem zadowolony z walki, którą zawodnicy podjęli. Dobrze, że grali do końca. Ambitnie i z zaangażowaniem. Czuję spory niedosyt, ale myślę też, że należy cieszyć się z tego jednego punktu. Zwłaszcza, że to trzecie spotkanie z rzędu, w którym punktujemy. To progress - ocenia Lucjan Galus.
Więcej o KPR przeczytasz w aktualnej Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze