Kilka dni temu wybraliśmy się na pomost, który rok temu przy pomocy gryfinian zbudował Jerzy Misiaszek. Znajduje się on na tak zwanej "Dzikiej plaży" na Jeziorze Wełtyńskim, w pobliżu starej Rusałki. To jedyny ogólnodostępny pomost przy tym jeziorze. Przed zeszłorocznymi wakacjami obawialiśmy się, że zostanie zniszczony, ale podczas naszej wizyty główny wykonawca zaskoczył nas informacją, że nic nie zostało zdewastowane.
- Młodzież czasami przyjeżdża większą grupą, na ławkach przesiaduje po kilkanaście osób. Ale niczego nie niszczą. Jest też porządek, bo obok postawiliśmy kosze na śmieci - informuje zadowolony z takiego obrotu spraw J. Misiaszek. - Zniszczył się jedynie leżak, ale miał prawo, bo po roku używania to normalna sprawa. Ogólnie ludzie szanują naszą pracę. Ostatnio wyczyściliśmy fragment brzegu, usuwając glony - mówi pan Jerzy.
Miejsce jest niezwykle urokliwe. Niestety, jedyne na tym jeziorze, gdzie można odpocząć na ogólnodostępnym pomoście - mimo, że w okolicy jest ich mnóstwo, to wstęp na nie jest niemożliwy o czym informują tabliczki powieszone zazwyczaj na ogrodzeniu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Każdy pomost jest dla ludzi nie ma jeziora prywatnego.
W Weltyniu wszystko jest prywatne jak powiedział poprzedni Sołtys.

Każdy pomost jest dla ludzi nie ma jeziora prywatnego.
W Weltyniu wszystko jest prywatne jak powiedział poprzedni Sołtys.