Przez dwa dni, 31 lipca i 1 sierpnia odbywał się VI Festiwal Twórczości Ludowej w Bartkowie. Na imprezę przybyło wielu gości, którzy lubią folklor i wspólną zabawę z kapelami ludowymi
Pierwszego dnia festynu miało miejsce spotkanie z Bogdanem Matławskim, który opowiadał o polskiej muzyce tradycyjnej na Pomorzu Zachodnim po 1945 roku. Odbyła się również wystawa poświęcona Edwardowi Mojsakowi.
- Był bardzo z nami związany, zakładał kapelę Bartkowiacy – mówi Elżbieta Kasprzyk, sołtys Bartkowa.
Tego dnia wystąpiły również kapele Wełtynianki i Gryfinki. W sobotę przybyli do Bartkowa goście mogli posłuchać twórczości Zespołu Śpiewaczego Gardnianka, kapel ludowych Wełtynianka i Borzymianka, a także zespołu Macierzanki z Pacholąt. Już tradycyjnie odbyła się również biesiada przy ognisku. Nie brakowało atrakcji dla najmłodszych. W tym roku impreza została zorganizowana skromniej, niż we wcześniejszych edycjach.
- W poprzednich latach pozyskiwaliśmy na festyn dodatkowe środki zewnętrzne. Teraz nie było skąd ich pozyskać – mówi Elżbieta Kasprzyk. – Tym razem festyn organizujemy ze środków GDK-u oraz funduszu sołeckiego. Było skromniej, ale mam nadzieję, że wszyscy się dobrze bawili – dodaje.
Na festynie pojawili się goście z niemieckiej miejscowości Rüdnitz, z którą sołectwo Bartkowo nawiązało współpracę.
- Chcemy, aby ta współpraca przebiegała dwutorowo, czyli z seniorami, ale również młodzieżą z miejscowości Rüdnitz – mówi Elżbieta Kasprzyk. – Ważna będzie wymiana naszych doświadczeń – dodaje.
Goście z niemieckiej miejscowości nie kryli swojej radości z możliwości uczestniczenia w festynie.
- Jako że pogoda dopisuje, chcemy jeszcze lepiej poznać Bartkowo – mówi Wolfgang Weigt, który przewodniczył grupie gości. - Cieszymy się, że mogliśmy tu przyjechać - dodaje.
Organizatorami VI Festiwalu Twórczości Ludowej w Bartkowie był Gryfiński Dom Kultury oraz Sołectwo Bartkowo.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze