Reklama

Święto Niepodległości z polską kinematografią

Kino Gryf zaprasza 11 listopada 2024 na świętowanie niepodległości z polską kinematografią. Przed nami Dzień Kina Polskiego.

- W poniedziałek 11 listopada pochłoną nas zapewne wydarzenia patriotyczne – mówi Maria Witkowska koordynatorka kina - Jednak nie zapominajmy, że istotnym elementem naszej wolności jest też kultura, która może rozkwitać i dawać nam wiele radości i emocji. Zapraszamy do Kina Gryf na Dzień Kina Polskiego.

To inicjatywa Stowarzyszenia Kin Studyjnych w którego sieci jest także gryfińskie kino. Tego dnia kina studyjne w Polsce grać będą filmy polskich twórców. W Gryfinie zobaczymy dwie produkcje. Fenomen ostatniej dekady, kolejna odsłona popularnej serii czyli „Listy do M. Pożegnania i powroty” (godz. 15:15 i 17:40) oraz przedpremierowo, najprawdopodobniej jeden z najlepszych polskich filmów tego roku „Minghun” (godz. 20:00) z poruszającą rolą Marcina Dorocińskiego.

Reklama

Film premierowo wchodzi na ekrany 29 listopada, więc jest to okazja aby zobaczyć ten niezwykły tytuł wcześniej. Bilety na seanse w regularnej cenie czyli 19 i 17 zł są do nabycia w kasie Kina Gryf i na gdk.com.pl/biletyna.

 

O filmach:

LISTY DO M. POŻEGNANIA I POWROTY

Mel próbuje chronić swojego pracownika przed popełnianiem jego własnych błędów młodości. Karina i Szczepan walczą z wodą, która niespodziewanie zalewa ich mieszkanie. Wojciech traci nadzieję, choć los ma dla niego inne plany. Ignaś, synek Doris i Mikołaja, rusza w pościg za utraconym prezentem i duchem Świąt.

Reklama

MINGHUN

Jurek (Marcin Dorociński) wraz ze swoim teściem Benem (Daxing Zhang) konfrontuje się ze stratą bliskiej osoby i decyduje odprawić chiński rytuał minghun, tzw. zaślubin po śmierci. Bohaterowie ruszają w emocjonalną podrózż, której celem jest znalezienie idealnego partnera na wieczność. Zderzenie odmiennych kultur ma pomóc uświadomić zarówno filmowym postaciom, jak i widzowi, że bez względu na pochodzenie wszyscy przynależymy do jednej człowieczej rodziny. „Minghun" to opowieść o nadziei, miłości i poszukiwaniu sensu życia oraz tego, co nastaje po nim. Film w reżyserii Jana P. Matuszyńskiego („Ostatnia rodzina", serial „Król") według scenariusza Grzegorza Łoszewskiego („Komornik") w ironiczny sposób konfrontuje nas ze stratą, własnymi przekonaniami i duchowością. To poruszające, czułe i osobiste kino, które opowiada o najważniejszych wartościach w życiu człowieka, dając widzowi to, co w naszych czasach najpotrzebniejsze – nadzieję.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama