Cztery gminy z naszego województwa otrzymały tytuł Gmina na 5 w rankingu przygotowanym przez studentów Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Wśród laureatów znalazło się także Gryfino.
Tytuł „Gmina na 5” to ranking przygotowany przez Studenckie Koło Naukowe Przedsiębiorczości i Analiz Regionalnych, działające przy Instytucie Przedsiębiorstwa Kolegium Nauk o Przedsiębiorstwie Szkoły Głównej Handlowej. Publikacja jest corocznym raportem prezentującym ocenę z badania jakości obsługi potencjalnych inwestorów. W tym roku laur zwycięzcy otrzymały mi. in. gminy Gryfino, oraz Świnoujście, Karlino i Police.
Jednak jak podają niezależne źródła, analiza niekoniecznie musi odzwierciedlać rzeczywisty stan danej gminy. Powodem były kategorie i ich waga podczas rozpatrywania poszczególnych kandydatur. Wystarczyło mieć dobrą stronę internetową gminy, aby zyskać bardzo dużo punktów w rankingu. Liczyły się tutaj bowiem obsługa potencjalnego inwestora i możliwości komunikowania się z nim przez internet. Innym kryterium była szybkość reakcji na zadawane przez inwestora pytania. Obnażyło to pewne braki w kontaktach na linii inwestor – magistrat. Katastrofalnie wypadły bowiem gminy w badaniu, które polegało na odpowiedzi na wysłane wiadomości e-mail z pytaniami od potencjalnych inwestorów. Zaledwie 328 urzędów na 682 odpowiedziało na pytania w języku polskim. Oznacza to, że ponad połowa w ogóle nie odpisała na korespondencję, a większość z gmin, którym udało się udzielić odpowiedzi potrzebowała na to kilku dni. W kontaktach w języku angielski wyglądało to jeszcze gorzej gdyż na zadane gminom pytania w tym popularnym języku odpowiedziało tylko 26 na wszystkie badane gminy. Trzeba zaznaczyć, że studenci pozostawiali pracowników gminy w nieświadomości, wykorzystując metodę tajemniczego klienta, a raczej inwestora, który wykazując swoje zainteresowanie współpracą mógł zebrać informacje i rzetelnie ocenić jak wygląda jakość takich kontaktów.
Komentarz: Gmina na 5, czyli kompromitacja polskich urzędów.
Z analizy wykonanej przez studentów SGH wynika, że aby zostać „Gminą na 5” wystarczy mieć stronę internetową, łaskawie odpowiedzieć na zapytanie w języku polskim w przeciągu kilku dni i zignorować maila po angielsku. Sama metoda zdobywania informacji tłumaczyć może przynajmniej część niewyjaśnionych zjawisk i tajemnic związanych z naszym lokalnym, gryfińskim Parkiem Przemysłowym. Należałoby sprawdzić, czy ów tajemniczy hinduski inwestor, nie był czasem podstawionym studentem z wymiany, który doskonale się sprawdził jako tajemniczy klient i potencjalny przedsiębiorca. Jeśli zaś chodzi o niezawodność przesyłu dokumentów do inwestorów, cóż przy niewielkiej ilości pewnie łatwiej dojść do perfekcji. Dodajmy do tego jeszcze potencjalną zawodność sprzętu, który nomen omen nie miał się jak przetestować w bojowych warunkach, kiedy to inwestorzy pchają się drzwiami i oknami. Studentom z SGH gratuluję zapału i pomysłu, ale powinni pokusić się oni o wprowadzenie dodatkowych kryteriów ocenianych gmin, chociażby na podstawie ich ogólnego stanu. Paradoksem jest przy obecnych kryteriach wyróżniać w jakimkolwiek rankingu gminę, która na ten przykład, radzi sobie w kontaktach przez internet z potencjalnymi zaznaczam, inwestorami, a bezrobocie przekracza w niej 25%. Cała zaś analiza wykonana przez SGH, napawa przerażeniem gdy popatrzy się, jak samorządy podchodzą do swoich obowiązków. Dobre miejsce gminy Gryfino, nawet w takim rankingu niewątpliwie cieszy, ale wolałbym aby konkurencja reprezentowała trochę wyższy poziom. (kw)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze