Wojciech Greguła jest 31-letnim strażakiem w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Gryfinie. W wolnym czasie trenuje triathlon, w którym osiąga coraz lepsze rezultaty. Dowodem tego jest jego ostatni udział w zawodach triathlonowych w Szczecinie i Nowym Warpnie. W obydwu przypadkach zajął pierwsze miejsce
Niedawno wystartowałeś w dwóch zawodach triathlonowych, w których zająłeś pierwsze miejsca. Na jakim to było dystansie?
Wojciech Greguła: W obydwu przypadkach 950 metrów pływania, 45 km jazdy na rowerze i 10,5 km biegu.
Podczas Triathlon Szczecin Enea osiągnąłeś czas 2:05:14, a w zawodach Triathlon Nowe Warpno 2:03:19. Zawody odbyły się w odstępie dwóch tygodni, a ty poprawiłeś w tym czasie swój wynik o ok. dwie minuty.
- Tak, tylko trzeba wziąć pod uwagę, że każde miasto jest inaczej zbudowane i każda trasa jest inna. Teoretycznie można by tylko porównać część z pływaniem, ale i tak uważam, że w Nowym Warpnie woda była cieplejsza, a dodatkowo w Szczecinie w Odrze płynęliśmy też pod prąd przez jakiś czas.
O czym myślałeś, dobiegając do mety podczas zwycięskich zawodów?
- W Szczecinie myślałem, ilu zawodników może być przede mną. Tam bieg polegał na zrobieniu dwóch okrążeń i wszyscy się mijali, dlatego nie wiedziałem, czy jestem pierwszy, czy nie. To jest nawet dobre, bo motywuje cały czas do maksymalnego wysiłku.
Obszerny wywiad z Wojtkiem o triathlonie oraz jego pracy można przeczytać w obecnym numerze Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze