Energetyk Gryfino, to nie tylko piłka nożna i kajakarstwo, ale również smocze łodzie. Grupa zapaleńców wróciła właśnie z zawodów w Niemczech, przywożąc puchar dla najlepszej drużyny w swojej kategorii!
Skoro o smoczych łodziach piszemy w przypadku problemów, lub sukcesów, można domyślić się, że tak stało się i tym razem. Uspokajamy: nie wydarzyło się nic złego.
„Smoki z Energetyka” wzięły udział w zawodach w niemieckim Brandenburgu. Wystartowali w składzie: Marzena Pałka, Paweł Pawłowski, Norbert Mielczarek, Grzegorz Czyżkowski, Mariusz Morawiak i Beata Frączek.
- Beata jako jedyna jest ze Szczecina. Wystąpiła u nas gościnnie, bo przez problemy z palcem nie mogła jechać z nami Agnieszka Kozdra-Kwiatkowska i brakowało nam jednej osoby – tłumaczy Czyżkowski.
Rywalizacja odbyła się w basenie, na środku którego umieszczona została łódź.
- Z jednej strony siadała jedna 6-osobowa drużyna, a naprzeciwko druga, czyli rywale. Na środku basenu znajdowała się natomiast linka. Rywalizacja polegała na tym, by „przepchnąć” część łódki przeciwników poza wyznaczone miejsce – tłumaczy G. Czyżkowski.
Jak dodaje, zawody w Brandenburgu należały do tych wymagających.
Więcej w aktualnej Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze