Reklama

Słaby początek Odry Chojna w 4.lidze

Od początku sierpnia trwają rozgrywki piłkarskiej 4.ligi. Po kilku latach powiat gryfiński znów ma w niej swojego reprezentanta

Odra Chojna w fantastycznym stylu wygrała rozgrywki klasy okręgowej, wchodząc do 4.ligi z bilansem 28 zwycięstw w 30 kolejkach. Dla klubu z południa powiatu jest to powrót do tych rozgrywek po siedmiu latach.

Kilka tygodni temu opublikowaliśmy na naszych łamach artykuł, który zbulwersował tamtejsze środowisko sportowe. Napisaliśmy bowiem o problemach, z którymi mierzyć musi się Odra: finansowych i kadrowych. Porównaliśmy jej sytuację do tej, w której znajdował się Energetyk, gdy zdecydował się na awans do 3.ligi.

Reklama

Po naszej publikacji działacze z Chojny zarzekali się, że w ich przypadku będzie inaczej. Jaskółką, zwiastującą lepsze czasy, były wybory nowych władz klubowych. Pawła Bernadzkiego, który został honorowym prezesem, w fotelu zmienił Leszek Siatka, jeden z najbogatszym przedsiębiorców w gminie, właściciel firmy Pomot Chojna.

- Każde działanie jest dobre, gdy jest skuteczne. Musimy kontynuować to co robimy. Jestem emerytem, prowadzę największą firmę w Chojnie ale nie tędy droga aby uciekać i kończyć skoro nadal mamy siłę. Jesteśmy mieszkańcami Chojny. Wymagajmy coś od siebie i innych. Mam plan, aczkolwiek zostanie on zrealizowany z pomocą Pawła Bernadzkiego - powiedział na przywitanie.

Reklama

Klub zdecydował się też na szereg transferów. O tyle niezbędnych, że kadra liczyła mniej niż dwudziestu graczy, z których dodatkowo wielomiesięczne rehabilitacje przechodzą Stasiak i Andrzejewski, czyli dwóch czołowych graczy Odry.

Latem do 4-ligowca z Chojny sprowadzeni zostali: Bartosz Skóra z Rurzycy Nawodna, Patryk Jurek ze Sparty Gryfice, Bartosz Mikuć z Orła Trzcińsko-Zdrój, Jakub Gajos z Chemika Police, Ksawier Młyński z FC Schwedt oraz Jakub Mielnik i Paweł Jędrasik z Morzycka Moryń.

Sporo nowych, którzy wymagają zgrania z resztą zespołu. Tymczasem okres przygotowawczy nie upłynął Odrze bezproblemowo. 9 lipca drużyna z Chojny przegrała 1:9 w sparingu z 3-ligową Vinetą Wolin. Okazał się to... jedyny test-mecz w okresie przygotowawczym. Pozostałe spotkania kontrolne zostały odwołane.

Reklama

Podopieczni Macieja Ropiejki ponownie na boisko wybiegli dopiero po miesiącu. Zmagania w 4.lidze rozpoczęli zmagania  od remisu 1:1 z Błękitnymi Stargard. Następnie przyszła jednak seria porażek. Odra przegrała kolejno 0:3 z MKP Szczecinek, 1:3 z Perłą URB Dygowo i 0:4 w ostatnią sobotę z Białymi Sądów.

- Założenie mamy takie, że zawsze jedziemy po jakieś punkty. Na wyjeździe jest dwa razy ciężej, ale przyjechaliśmy tutaj dobrze nastawieni, ale Biali Sądów nas zweryfikowali. Mieliśmy swoje sytuacje. Mogliśmy wrócić do tego meczu. Niestety, gdy nie strzelamy, to zaraz sami tracimy - ocenił po ostatnim występie trener.

Reklama

W rozmowie z Augustem Kimbarem, dziennikarzem z Sądowa, odniósł się też do początku sezonu w wykonaniu swojej drużyny.

- Liga jest dla nas ciężka na początku, ale wierzę w chłopaków. Myślę, że oni sobie poradzą i sportowo pójdziemy do przodu. Jeśli chodzi o te wszystkie cztery mecze, które rozegraliśmy w 4.lidze, to moim zdanie, po głębszej analizie, nie odstawaliśmy bardzo pod względem motorycznym , fizycznym, ani taktycznym. Ale gdy coś złego u nas się dzieje, to przeciwnicy potrafią to wykorzystać. Nam ciężko przychodzi strzelanie bramek. Nie odstajemy, ale trudno nam wykorzystać sytuacje - powiedział M. Ropiejko.

Reklama

Po czterech kolejkach piłkarze z Chojny zajmują przedostatnie miejsce w tabeli. W najbliższą sobotę (2.09) o godzinie 16.00 podejmą na swoim terenie Mechanika Bobolice (2 wygrane, 2 porażki, 6 miejsce).

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama