Reklama

Słabszy weekend naszych B-klasowców. Polonii zabrakło sił, a Wichrowi umiejętności

Za nami trzecia kolejka rozgrywek B-klasy. Niezbyt udana dla większości naszych zespołów

Tak jak w przypadku A-klasy, drużyny z regionu zostały rozdzielone. W grupie 2 (szczecińskiej) grają rezerwy Energetyka Gryfino i GKS-u Kołbacz. Oba zespoły poniosły w weekend porażki. Podopieczni trenera Bartochy ulegli 0:2 Okrętowi Szczecin, zaś ekipa z gminy Stare Czarnowo przegrała 2:6 z Hutnikiem Szczecin.

Nie lepiej spisali się nasi w grupie 3 (czyli gryfińskiej). Znów na tarczy z boiska schodzili gracze Wichra Steklno.

- Początek jest trudny, bo zamykamy tabelę z trzema porażkami. Do tego wysokimi: 1:4 z Polonią Gryfino, 1:6 z Osadnikiem II Myślibórz i 0:7 ze Zjednoczonymi Kurzycko, ale cieszy, że społeczność lokalna nas wspiera. Poza tym teraz miałem do dyspozycji 21 zawodników, co widać po grupowej fotografii - mówi trener Łukasz Jasiak

Reklama

Kolejny raz akcentuje, że jego podopieczni potrzebują czasu.

- Trzeba im ogrania, bo większość pierwszy raz gra na dużym boisku. Ale jak coś z tego wyjdzie w przyszłości, to będzie podwójnie cieszyło, że udało się coś zrobić od zera - uśmiecha się 32-latek.

Spytaliśmy go, czy dostrzega już pierwsze, piłkarskie pozytywy.

- Patrząc na pierwszy mecz, a na ten trzeci, to już lepiej wygląda. Gramy fajnie piłką przez 10=15 minut, ale zaraz dostajemy trzy bramki w ciągu pięciu minut po błędach bramkarzy. Musimy czekać na mecz z drużyną z dołu tabeli, wtedy można będzie sprawdzić postępy - uznaje Ł. Jasiak.

Reklama

Znacznie lepiej sezon zaczęła Polonia Gryfino. Do wygranej z Wichrem (4:1) jej piłkarze dołożyli trzy punkty ze Zrywem Góralice (6:2). W minioną niedzielę musieli jednak uznać wyższość Klonu Krzymów (2:4).

- Tak wyszło. W pierwszej połowie mieliśmy dużo sytuacji. Prowadziliśmy i straciliśmy gola na 1:1 po błędzie. Było gorąco, więc po przerwie trochę siedliśmy. Rywale byli młodsi, lepsi fizycznie. Strzelili na 2:1, później na 3:1 i trudno już było ich dogonić. Wykorzystali atut gospodarzy. My natomiast mieliśmy na ławce tylko trzech zmienników. I tak dobrze, bo dało się wprowadzić trochę świeżości. Warunki pogodowe nie ułatwiały gry - przyznaje Mariusz Siarkiewicz.

Reklama

Wąska ławka rezerwowych nie jest jednak regularnym problemem Polonii.

- Akurat tego dnia tak się złożyło, bo mamy do dyspozycji aż 25 zawodników. Kilku zrezygnowało, jak Krzysiek Bluj, czy Grzesiek Chmielarz, ale przyszło sporo nowych. Mateusz Łuszczak, Przemek Urbański, Bartosz Skoropada, Dawid Miler, Jakub Staroń, Michał Sobina, bramkarz Mateusz Sokólski. Wszyscy mieli status wolnych zawodników, wrócili do gry po kilkuletniej przerwie - mówi Siarkiewicz.

Cele Polonii na sezon są niezmienne.

- Awansować nie chcemy. Zamierzamy za to wygrywać, co się da. Zaczęliśmy od dwóch wygranych, teraz przyszła porażka. Raz będzie tak, raz tak. To dla nas zabawa. Do ligi podchodzimy rekreacyjnie, żeby nie siedzieć w domu. Kariery nie zrobimy, ale fajnie cały czas prowadzić aktywny tryb życia - uśmiecha się nasz rozmówca.

Reklama

W weekend grały też ekipy z gminy Widuchowa. Czarni Czarnówko przegrali 2:7 z Czciborem Bielin. LUKS Krzywin pokonał natomiast 5:0 Piasta Piaseczno, a więc kolejną ekipę z naszego powiatu.

Tabelę rozgrywek grupy 3 znajdziesz TUTAJ, a grupy 2 TUTAJ.

 

 

 

 

 

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama