Oskarżenia, które na łamach Onetu wysnuła Katarzyna Kotula, wywołały lawinę dyskusji oraz decyzji. Mirosław Skrzypczyński przestał pełnić funkcję prezesa w Polskim Związku Tenisa. Odchodząc zapowiedział jednak podjęcie prawnych kroków wobec posłanki oraz dziennikarzy wspomnianego portalu. Kotula złożyła natomiast zeznania przed szczecińską prokuraturą
W poniedziałek 21 listopada Onet opublikował wywiad, w którym Katarzyna Kotula opowiadała o tym, co spotkało ją trzydzieści lat temu, podczas gdy była zawodniczką sekcji tenisowej gryfińskiego Energetyka.
- Jeśli Mirosław Skrzypczyński chciał nazwisk, to proszę bardzo, nie boję się powiedzieć: nazywam się Katarzyna Kotula i przed laty, jako dziecko zostałam przez niego skrzywdzona. Nie boję się, bo dziś już wiem, że choć on był sprawcą, to ja nie jestem jego ofiarą – mówiła gryfińska posłanka.
Nie od razu, lecz dopiero po kilkunastu dniach od publikacji, Mirosław Skrzypczyński złożył dymisję ze wszystkich funkcji pełnionych PZT. Odchodząc zaakcentował, że nie jest to jednoznaczne z przyznaniem się do winy.
Szczegółowo odniósł się też do słów byłem podopiecznej, zapowiadając podjęcie wobec niej kroków prawnych.
Więcej w Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze