Reklama

Siódmy protest w Gryfnie. Skromna szczęśliwa liczba

Gryfinianie po raz siódmy postanowili zademonstrować publicznie swój sprzeciw wobec zaostrzenia prawa antyaborcyjnego w Polsce. Siódemka nie okazała się szczególnie szczęśliwa. Frekwencja w niczym nie przypominała tej sprzed tygodnia.

Choć obecni zapewniali o swej niezłomności, dało się wyczuć małe rozczarowanie faktem, że szeregi protestujących zasiliło tym razem około trzydziestu osób. Z tego względu, w odróżnieniu od poprzednich, licznych demonstracji społecznego niezadowolenia, dzisiaj maszerowano chodnikami, nie utrudniając ruchu samochodom. Część osób nawiązywało do negatywnego wpływu incydentu z piątku. W stronę "spacerowiczów" w okolicach skrzyżowania ul. Wojska Polskiego i Krasińskiego miały wtedy polecieć kamienie i jajka.

Warto odnotować, że pomimo skromnej odsłony dzisiejszego "spaceru", wśród obecnych pojawiły się osoby, które wcześniej nie brały w protestach udziału. Marsz zakończył się tradycyjnie pod siedzibą gryfińskich struktur Prawa i Sprawiedliwości.

Reklama

Na nasze pytanie o swoistą mapę wyjścia z przedłużającego się kryzysu, jednoznacznych odpowiedzi nie było. Obecni deklarowali natomiast, że na tym etapie nie zrezygnują z kolejnych protestów na ulicach Gryfina.

Obszerny materiał m.in. ze stanowiskami protestantów, obrońców kościoła, ks. Piotra Szatkowskiego, Macieja Walińskiego z Młodzieży Wszechpolskiej, radnego powiatowego Huberta Andrycha, prezentujemy w jutrzejszym wydaniu Gazety Gryfińskiej.

 

Ps. W związku z licznymi naruszeniami norm cywilizowanej polemiki, do komentowania zapraszamy na nasz profil Facebookowy. Dotępny jest po kliknięciu TUTAJ.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama