W poprzednim tygodniu rozpoczęły się ekshumacje szczątków radzieckich żołnierzy, którzy zginęli podczas walk o Greifenhagen. Byliśmy na miejscu prac, które mają zakończyć się dopiero za kilkanaście dni
Główne pytanie, które padło przed rozpoczęciem prac, dotyczyło tego, co znajdzie się pod ziemią. Według dokumentów przeprowadzono w tym miejscu ekshumacje w 1947 i 1953 r., lecz czy tak było faktycznie?
Zagadnienie to zostało rozwiązane już podczas pierwszych dni prac.
- Ekshumacje w tym miejscu zostały po wojnie przeprowadzone, ale wykonano je niedokładnie – mówi Piotr Brzeziński, prezes Stowarzyszenia Miłośników Archeologii Militarnej „Pomorze 1945”, którego firmie zlecono prace.
Po odsłonięciu ziemi nie ukazały się bowiem pełne groby, a jedynie fragmenty szkieletów. Skala „znalezisk” jest jednak spora. Gdy w czwartkowe popołudnie zjawiliśmy się na miejscu, pracownicy właśnie zamykali „worek”.
- W pierwszym tygodniu, takich zapełnionych worków, było z siedem – mówi nasz rozmówca.
Jego ekipa natrafiała zarówno na pojedyncze mogiły, ale również na miejsca, w których znajdowały się szczątki 5-6 sołdatów.
Reportaż z ul. Armii Krajowej znajduje się w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze