Zielona Góra znów gościła naszych lekkoatletów. Tym razem udali się do niej wyłącznie nasi wieloboiści. Skromna, choć mocna, trzyosobowa drużyna pod wodzą trenera Jacka Stefańskiego nie przyniosła klubowi wstydu i każdy z młodych lekkoatletów może mieć powody do zadowolenia.
- Ściślej mówiąc, był to Mityng Zakończenia Sezonu w Wielobojach, w którym udział wziął Piotr Oleszczyszyn, Marta Kwiecień i Michał Michalski – wylicza trener Stefański. Z tego grona, Marta Kwiecień startowała jako debiutantka. Chociaż jest młodziczką, wzięła bowiem udział w przeznaczonym dla juniorek 7-boju. Nie zdołała co prawda ukończyć rywalizacji, ale… taki właśnie był cel.
- W środę ma Finał Wojewódzki Szkolnej Ligi LA i ma duże szanse w skoku wzwyż. Siedmiobój kończy zaś wycieńczający bieg na 800 metrów i uznaliśmy, że w tak krótkim czasie nie zdoła w pełni się zregenerować – wyjaśnia trener. Nie w swojej konkurencji wystartował też Oleszczyszyn, który po raz pierwszy w życiu wziął udział w dziesięcioboju. Uczynił to jednak z pragmatyzmu, gdyż od nowego sezonu będzie walczył w kategorii juniora i trenowanie dziesięciu konkurencji stanie się dla niego chlebem powszednim. A ma w nim spore widoki na sukcesy.
- Próbny start wypadł okazale, bo wynik, który osiągnął daje mu na chwilę obecną dziesiąty wynik w Polsce w wyższej kategorii wiekowej. Jeżeli poprawi pewne elementy, może powalczyć nawet z najlepszymi – zaciera ręce Jacek Stefański, dodając, że świetny wynik może mu dać ponadto kwalifikację do Halowych Mistrzostw Polski, które odbędą się w lutym 2015 roku.
O ile dla Oleszczyszyn i Kwiecień występ miał raczej rekreacyjny charakter, zgoła poważniej do zawodów podszedł Michalski. Wszystko z powodu chęci poprawienia swojego rekordu życiowego w dziesięcioboju.
- W tym roku Michał był bez większego wyniku w zawodach i stąd zadanie do realizacji, w którego wywiązał się doskonale – przyznaje trener. Młody zawodnik pobił bowiem aż siedem rekordów życiowych, zapisując tym samym sezon na plus. Teraz przed zawodnikami okres żmudnych i miejmy nadzieję, owocnych treningów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze