Reklama

Odśnieżanie dróg w Powiecie Gryfińskim - działania, standardy i koszty - wywiad z Arkadiuszem Durmą i Krzysztofem Ziętkiem - Gazeta Lokalna

„Znowu zima ich zaskoczyła”, to hasło, które słychać od kierowców przy niemal każdych opadach śniegu. Wysłuchaliśmy drugiej strony, czyli zarządców dróg. Rozmawialiśmy z Arkadiuszem Durmą (drogi powiatowe) oraz Krzysztofem Ziętkiem (drogi wojewódzkie). Wczoraj kierowcy wysyłali nam zdjęcia obrazujące lód na jezdni. Okazuje się, że wszystko jest w granicach przyjętych standardów. Przeczytajcie obie poniższe rozmowy.

 

Rozmawiamy z Arkadiuszem Durmą, naczelnikiem Wydziału Dróg w Powiecie Gryfińskim.

 

W miniony piątek zima was zaskoczyła?

A. Durma: Prognozy pogody są teraz tak precyzyjne, że takie opady nas już nie zaskakują. Faktycznie, tym razem były one wyjątkowo duże. W pół godziny spadło 15 cm śniegu. Przy tak intensywnych opadach z odśnieżeniem niektórych dróg czekamy, aż one nie zelżeją, ale w przypadku dróg powiatowych w Gryfinie, bo pewnie o nie chcesz zapytać – działamy od razu. Mam na myśli głównie drogę tranzytową, szczególnie podjazd pod górę na ul. Armii Krajowej, ale również ul. 9 Maja. Szybko działamy również na ul. 1 Maja. To newralgiczne miejsca, priorytetowe. Mimo to, w piątek pojazdy ciężarowe miały problem, aby podjechać pod górkę przy przejeździe kolejowym. To była wyjątkowa sytuacja. Stanęła wtedy przecież nawet autostrada, która ma wyjątkowe standardy odśnieżania.

Reklama

 

W niedzielę mieszkańcy zgłaszali nam, że prawie w ogóle nie odśnieżone są drogi powiatowe od Radziszewa do Gardna, dalej do Drzenina i Chwarstnicy.

- Nam również zgłaszali. Dyżurny nie pracuje zza biurka, dwukrotnie wczoraj robił objazd tych dróg. Wszystko było na poziomie przyjętych standardów dla tego typu dróg powiatowych.

 

Czyli?

- Zgodnie ze standardami droga jest odśnieżana na całej długości, ale nie będzie czarna, jak niektórzy oczekują. Śnieg jest zgarniany, nie będzie więc leżała warstwa 20 cm, natomiast sól sypana jest tylko na zakrętach, podjazdach oraz skrzyżowaniach. W pozostałych miejscach droga będzie biała.

Reklama

 

Dlaczego?

- Wszystko sprowadza się do kosztów. Jedna akcja sypania to ogromny wydatek dla Powiatu Gryfińskiego. Nie osiągniemy na całej długości naszych dróg czarnej jezdni. To niemożliwe. Poza tym, sól nie działa skutecznie przy tak niskich temperaturach. Kierowcy muszą zrozumieć, że w takich warunkach należy zachować szczególną ostrożność i dostosować prędkość do panujących warunków. Wiemy jakie one są. Kontrolujemy nasze drogi na bieżąco. Jeśli jedno na sto aut nie może przejechać lub podjechać, to może jest to wina techniki jazdy lub pojazdu?

Reklama

 

Co z tą solą? Faktycznie nie działa przy takim mrozie?

- Gdy temperatura spada poniżej -6 st. C., działa słabo. Skuteczna jest do temperatury -3 st. C., ale powinien na niej odbywać się ruch, aby lepiej działała, czyli rozpuszczała lód.

Rozm. Kamil Miler

 

Sypiemy więcej, niż wskazują na to standardy

 

Rozmawiamy z Krzysztofem Ziętkiem, kierownikiem rejonu chojeńskiego dróg wojewódzkich (Zachodniopomorskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich), obejmującego Gryfino, czyli drogę 120 od granicy państwowej do Gardna i dalej do Starego Czarnowa.

 

Droga wojewódzka w Gryfinie nie jest dobrze odśnieżona. Na wyjeździe, w kierunku Wełtynia jest ślisko.

Reklama

K. Ziętek: W skali czterostopniowej ta droga ma standard trzeci. Czyli przedostatni.

 

Co to oznacza?

- Że odśnieżana jest na całej długości, a sól sypana powinna być na zakrętach, wzniesieniach, skrzyżowania i przy przystankach autobusowych. Ale tak nie jest. Podjęliśmy ostatnio decyzję, aby sypać na całej jej długości.

 

Dlaczego jest więc dalej lód?

- Wczoraj sypaliśmy ok. godz. 4.00, a potem drugi raz po południu, gdy gryfińska straż miejska zgłosiła nam, że jest ślisko. Na efekty trzeba jednak poczekać, aż temperatura nieco spadnie. Przy takim mrozie sól może być nieskuteczna. Dziś jest -9 st. C, a sól działa do -6 st. C. Sypaliśmy jednak na całości, bo przecież dużo ludzi dojeżdża choćby do Zalando. Wiemy, jaki na niej jest ruch. Dlatego chociaż wyznaczony jest standard trzeci, zimowe utrzymanie tej drogi (nr. 120) realizujemy na standardzie wyższym, czyli drugim. A nie jest to łatwa decyzja.

Reklama

 

Ma pan na myśli koszty?

- Dokładnie. Nasz rejon zarządza drogami o łącznej długości 290 km. Tylko jedna akcja zima, czyli jeden wyjazd piaskarek na wszystkie drogi to koszt 80 tys. zł. A jednego dnia mogą wyjeżdżać nawet kilkukrotnie. Poprzedniej zimy na odśnieżanie dróg wydaliśmy 1,5 mln zł. Wie pan przecież, że mamy jeden budżet i jedne środki w nim na utrzymanie dróg. Jeśli wydamy więcej na ich odśnieżenie, mniej zostanie na remonty. Niektórzy ludzie oczekują lepszego utrzymania dróg, inni wolą, aby te środki przeznaczyć na łatanie dziur po zimie. Większość jednak nie rozumie, że nie mam budżetu z gumy. Mimo to, staramy się realizować dużo inwestycji, ostatnio w Gryfinie było je widać, a także dobrze odśnieżać drogi. Nie będą one jednak cały czas czarne.

Reklama

 

Bezpieczeństwo kierowców jest jednak najważniejsze.

- Oczywiście. Dlatego wysyłamy pługi i solarki. Co więcej możemy zrobić? Mamy takie, a nie inne warunki atmosferyczne. Kierowcy muszą do nich dostosować prędkość.

Rozm. Kamil Miler

 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ludwiczek - niezalogowany 2024-01-08 21:24:54

    Gówno prawda co oni gadaja. Hakoś Gryfino z elitą maja czarne drogi. A my którzy musimy dojechać do gryfina z okolicznych wiosek musimy sie meczyc.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Mieszkanka - niezalogowany 2024-01-08 22:00:43

    No oczywiście. Standardy..... Śmiechu warte. Niech ludzie ze wsi sobie radzą sami. Tragedia

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Standart. - niezalogowany 2024-01-09 07:29:37

    Niech pozwolą ludziom założyć opony z kolcami wtedy nie będą musieli odśnieżać i nie będzie problemu .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama