Gryfinska.pl - informacje z powiatu gryfińskiego
Reklama

Prezydent maszynistów: jak będzie strajk, to pociągi nie pojadą

Autor: archiwum

Czy od poniedziałku ruszy strajk kolejarzy z Polregio? To możliwe, chociaż jeszcze nie przesądzone. Rozmawialiśmy przed chwilą z Leszkiem Miętkiem, prezydentem Związków Zawodowych Maszynistów w Polsce

Reklama

Pracownicy Polregio oczekują podwyżki wynagrodzeń na poziomie 700 zł w uposażeniu zasadniczym dla wszystkich pracowników spółki, z możliwością wdrożenia jej dwuetapowo. 400 zł ze spłatą od stycznia 2022 i drugą część wdrożoną od stycznia 2023r. To żądanie ostateczne i nienegocjowane.

- Jeśli to nie zostanie zrealizowane, to niedługo nawet bez strajku będzie problem z realizacją przewozów, z uwagi na to, że pracownicy Polregio są najniżej wynagradzanymi pracownikami na rynku kolejowym w Polsce. Kluczowi pracownicy dla spółki po prostu odejdą. Przejście maszynisty z Polregio do innej spółki, to dla niego wzrost wynagrodzenia rzędu tysiąc, a może nawet półtora tysiąca w miesiącu – mówi dla Gazety Gryfińskiej Leszek Miętek, prezydent Związków Zawodowych Maszynistów w Polsce.

 

Nie ma porozumienia

Prezydent ZZM stanowczo zaprzecza (rozmawialiśmy dziś rano) o tym, że w ostatnim czasie doszło do porozumienia z władzami Polregio.

- Informacja Prezesa Polregio, jakoby zostało zawarte wstępne porozumienie w sprawie podwyżek wynagrodzeń w spółce Polregio jest konfabulacją. Ze strony zarządu do tej pory nie otrzymaliśmy żadnej propozycji spotkania w sprawie porozumienia. Niestety, decyzja o strajku od północy 16 maja 2022 r. we wszystkich zakładach Polregio jest aktualna i bez porozumienia nie zostanie odwołana – wyjaśnia nam Leszek Miętek z ZZM.

 

Z Gryfina do Szczecina?

Decyzję o tym, czy strajk zostanie ogłoszony w najbliższy poniedziałek (16.05) minutę po północy związkowcy podejmą prawdopodobnie już w piątek (13.05). Jeśli do jutra nie zostanie zawarte porozumienie, przewozy regionalne staną. Czy w całej Polsce? O podwyżkach decydować mogą marszałkowie, możliwe więc, że w Szczecinie pociągi pojadą, ale w innych województwach już nie. Prezydent ZZM nie wyklucza jednak żadnego scenariusza. Dodaje przy tym, że jeśli dojdzie do strajku, to prawdopodobnie nie ma co liczyć na kursy niektórych składów.

- Patrząc na referendum, to prawie wszyscy pracownicy powinni wziąć udział w strajku, w związku z czym, jeśli do niego dojdzie, to pociągi nie powinny pojechać. Strajkowałaby administracja, utrzymanie, dyspozytorzy, maszyniści czy drużyny konduktorskie. Nikogo do kaloryfera przypinać nie będziemy, ale pracownicy sami opowiedzieli się co do udziału w strajku – wyjaśnia nam prezydent ZZM w Polsce.

Trudno powiedzieć czy strajk ruszy, a tym bardziej ile mógłby potrwać. Oficjalna informacja głosi, że prowadzony może być „do odwołania”. Jeśli kolej regionalna stanie, to presja społeczna może być tak duża, że porozumienie zawarte zostanie nawet po kilku godzinach, ale jeśli władze Polregio nie osiągną porozumienia ze związkami zawodowymi, to potrwać może znacznie dłużej.

Więcej w najbliższym numerze Gazety Gryfińskiej.

Reklama

Komentarze (2)

Zaloguj się i dołącz do dyskusji
  1. BARNIMI

    (4 komentarze) 2 0

    Ha,ha, ha! Co to za twór ,,prezydent maszynistów"? Tylko patrzeć jak pojawi sie ,,król" konduktorów...

    Odpowiedz Zgłoś
  2. rafał

    rafał

    (75 komentarzy) 0 0

    BARNIMI: Ha,ha, ha! Co to za twór ,,prezydent maszynistów"? Tylko patrzeć jak pojawi sie ,,król" konduktorów...
    oraz imperator dróżników ;)

    Odpowiedz Zgłoś

Logowanie