Mieszkanie przy ul. Piastów, w którym dzisiaj po godz. 12.00 doszło do pożaru było użytkowane przez najemcę. Wynajmujące je kobieta postanowiła usmażyć frytki. Na chwilę musiała jednak wyjść do dziecka znajdującego się w pokoju obok, a gdy po chwili wróciła, zastała płonący blat
Kobieta wraz z dziećmi szybko opuściła lokal, a bardzo szybko przybyłe na miejsce jednostki straży pożarnej ugasiły pożar ratując przed ogniem pozostałe pomieszczenia. Straty jednak są spore.
- Popękały nawet okna. Jak widać na zdjęciach, kuchnia jest do całkowitego remontu – mówi właściciel mieszkania.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze