Za niespełna dziesięć dni na plaży w Baniewicach odbędzie się pierwszy dwudniowy festiwal muzyki reggae oraz dub. Skala przedsięwzięcia zaskakuje!
- Gdy byłem na plaży w Baniewicach, tuż przy dawnym ośrodku elektrowni, przejętym niedawno przez Jurka, powiedziałem mu, że drzemie w tym miejscu olbrzymi potencjał na wielki festiwal. Powiedział: „to rób”. Wykonałem więc kilka telefonów do znajomych i takowy zaczyna się 22 sierpnia. Dwa dni muzyki w stylu reggae oraz dub – mówi Maciej Sauter z Gryfina.
- Trzy doświadczone Sound Systemowe ekipy ruszają z pilotażowym festiwalem ultra chill pro family friendly – piszą o sobie organizatorzy. To ludzie, którzy mają już za sobą organizację dużych festiwali muzycznych w stylu dub. Czym jest ten styl muzyczny?
Dub – technika przetwarzania nagrań muzycznych (głównie z gatunku reggae), eksponująca zwłaszcza sekcję rytmiczną (bębny, bas), powstała na Jamajce w latach siedemdziesiątych XX w. Obejmuje zarówno przetwarzanie muzyki na żywo (przez realizatorów dźwięku, tzw. dubmasterów), jak i nagrania studyjne. [ZA WIKIPEDIA]
Festiwal w Baniewicach trwać będzie dwa dni i dwie noce. Jeśli ktoś myśli, że przyjedzie kilku muzyków, aby pograć na bębnach dla małej grupki osób – jest w dużym błędzie. Na potrzeby festiwalu zbudowane zostaną dwie sceny, na których jednocześnie będą non-stop koncerty. Od godz. 16 do godz. 21 bardziej w stylu chill, a po godz. 21 do rana, z mocniejszym bassem. Jak mówi Maciek – będzie moc, bo w eter pójdzie dźwięk w tysiącach W. Co ważne - łącznie zagra aż 20 DJ! To mówi wiele o dwudniowym przedsięwzięciu. Na ich stronie (FB) jest już ponad 800 osób zainteresowanych udziałem w festiwalu. Zapewne przyjadą z różnych stron Polski.
- Bieżcie pontony, supy, suby, namioty, leżaczki, dzieciaczki, a pjeski zostawcie bo szkoda zwierzaczków – piszą na swojej stronie organizatorzy.
Impreza jest płatna, jak piszą organizatorzy – na wsparcie BHP: 60 zł/ dzień lub 100 zł karnet na dwa dni. Dzieci i młodzież do 16 roku życia wejdą za darmo.
Na miejscu jest oczywiście możliwość wykupienia noclegu w domkach na terenie ośrodka należącego do Pana Jerzego Misiaszka (tel. +48 505 159 383).
- Miłośnicy chillery, lasu i głębokiego bassu łączcie się! – piszą organizatorzy, którzy wkrótce przekazać mają więcej konkretów.
Będzie moc!
Więcej informacji:
https://www.facebook.com/events/1484158752853160
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szkoda zwierzaczków? A co z dzikimi zwierzętami, ich nie szkoda?
Pani Wandzio! Zwierzaczki są również biedne w okolicy, bo giną masowo na drogach. Na miejscu hałasują czasem skutery wodne pływające na silnikach oraz dość głośne wiatraki.Bo pracują rzeźnie , żeby schabowy na niedzielę po kościele był pyszny i świeży. Skutery jak i auta będą jeździć dalej. Wiatraki będą pracować i raczej nikt rzeźni zamknąć nie zamierza. A muzyczka po dwóch dniach ucichnie…. ;)
No to 2 nocki z glowy...
Zaraz utworzy się narkomania i pijaństwo!!! I jak szybko otworzył się ośrodek to tak szybko się zamknie!!!
Mam mieszane uczucia. Z jednej strony jestem całym sercem za aktywacją ośrodka i plaży w Baniewicach, ale z drugiej strony czy w taki sposób? Czy dwa dni techniawki i bicia w bębny da oczekiwany efekt, a może odwrotny. Na pewno zniechęci mieszkańców Baniewic, którzy przez dwa dni nie będą mogli spać (kto mieszka w Baniewicach wie jakie echo niesie z plaży). A po drugie leśne zwierzaki i ptaki, to ich dom od lat. Chyba nie tak to powinno wyglądać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

Szkoda zwierzaczków? A co z dzikimi zwierzętami, ich nie szkoda?
Pani Wandzio! Zwierzaczki są również biedne w okolicy, bo giną masowo na drogach. Na miejscu hałasują czasem skutery wodne pływające na silnikach oraz dość głośne wiatraki.Bo pracują rzeźnie , żeby schabowy na niedzielę po kościele był pyszny i świeży. Skutery jak i auta będą jeździć dalej. Wiatraki będą pracować i raczej nikt rzeźni zamknąć nie zamierza. A muzyczka po dwóch dniach ucichnie…. ;)
No to 2 nocki z glowy...