Od kilku godzin w Kielcach rywalizują najlepsze drużyny pilki ręcznej młodzików (2000/2001) w naszym kraju.
Mistrzostwa Polski nie rozpoczęły się najlepiej dla Energetyka Gryfino. Podopieczni trenera Piotra Kejsa w swoim pierwszym meczu grupowym ulegli bowiem UKS-owi Nike Ciechanów 27:23.
- Zaczęliśmy spotkanie nienajlepiej, bo przegrywaliśmy już do przerwy – relacjonuje kierownik zespołu, Andrzej Kejs. W drugiej połowie drużyna zaprezentowała się o wiele lepiej, w efekcie czego zdołała nawet doprowadzić do remisu. Niestety, końcówka ponownie należała do przeciwnika.
- Przegraliśmy na własne życzenie, a kluczowa była 37 minuta, gdy przy remisie dwuminutową karę otrzymał Wojtek Dadej. Grając w osłabieniu straciliśmy trzy bramki i nie zdołaliśmy tego odrobić – stwierdza Kejs, przypominając, że spotkania młodzików trwają tylko 40 minut. Porażki nie osładza nawet fakt, że rywal jest ubiegłorocznym mistrzem kraju. Energetyk ma wszak w swojej grupie MKS PM Tarnów i UKS Anilanę Łódź, czyli odpowiednio trzecią i piątą drużyną w Polsce. Aby myśleć o medalu, podopieczni Kejsa muszą wygrać dwa kolejne spotkania. Oba odbędą się jutro.
- Kluczowy będzie pojedynek o 11.30, gdy zmierzymy się z Tarnowem, które dziś pokonało dziesięcioma bramkami Anilanę. Będzie to mecz o wszystko, czyli o awans do „ósemki” – kończy Kejs. Spotkanie z drużyną z Łodzi odbędzie się zaś o 16.00.
UKS Nike Ciechanów – Energetyk Gryfino 27:23 (13:9)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze