Przy udziale wojska, pocztów sztandarowych, władz powiatowych i gminnych oraz zaproszonych gości, odsłonięto w Gryfinie nowy pomnik poświęcony pamięci matek, które w wyjątkowo trudnych warunkach wychowywały swoje dzieci na „nieludzkiej ziemi”.
Uroczystość odbyła się 16 września, o godzinie 11.20. Rozpoczęła się uroczystą mszą świętą przy Krzyżu Golgoty Wschodu. Pomnik został poświęcony, wraz ze znajdującą się obok tablicą pamiątkową.
- Mówiono nam, aby powstrzymać się, poszukać lepszego miejsca, zebrać więcej pieniędzy. Jednak trzeba pamiętać, że średnia wieku naszych członków to 80 lat, a zależało nam, aby sybiracy doczekali tego momentu – mówił Antoni Rak jeszcze przed uroczystością.
Pomnik w Gryfinie przedstawia kobietę z Sybiru, która trzyma w dłoni kawałek chleba, dzieci, które do siebie tuli, wyciągają ręce po pajok, czyli kromkę chleba. Jest to hołd dla wszystkich kobiet, które cierpiały w związku z przymusowym przesiedleniem i ciężką, wyniszczającą pracą, którą musiały wykonywać, aby przeżyć na „nieludzkiej ziemi”. Wzniesienie pomnika obfitowało w wiele przeciwności i podobnych zdarzeń, związanymi między innymi z władzami miasta, które nie wyraziły zgody na pierwotne usytuowanie pomnika na Placu Pamięci Sybiraków.
- Nasze matki poświęcały się dla nas bezgranicznie, oddając wszystko, swoje zdrowie i życie. Oddawały nam, dzieciom ostatnią kromkę chleba, same skazując się na śmierć głodową. Wciąż przypominały nam, skąd jesteśmy – mówi Antoni Rak, prezes Zarządu Koła Zachodniopomorskiego Związku Sybiraków w Gryfinie.
Inicjatorem pomnika jest Antoni Rak, zaś autorem i wykonawcą Izyda Strzednicka-Sulowska z Gdańska. Został on ufundowany głównie z datków rodzin sybirackich oraz miejscowych przedsiębiorstw.
Wspomnienia kobiet zesłanych przymusowo na Sybir publikujemy w bieżącym numerze Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze