Rozmawiamy z Janem Podleśnym dyrektorem MOS na temat problemów gryfińskiego sportu.
- Jesteśmy jednostką budżetową, a nie stowarzyszeniem. Musi być zatrudniony dyrektor jednostki, pracownicy do realizacji zadań, musi być także główna księgowa. Takie są przepisy, nie możemy przykładowo prowadzić księgowości poprzez biuro rachunkowe. W MOS pracuję ja, jako dyrektor, dwóch pracowników etatowych, główna księgowa na 1/3 etatu, troje koordynatorów sportu szkolnego do organizacji i prowadzenia rozgrywek międzyszkolnych w trzech rejonach naszego powiatu oraz dwóch instruktorów żeglarstwa do pracy z dziećmi i młodzieżą w Gryfinie. Koordynatorzy oraz instruktorzy żeglarstwa zatrudnieni są na umowy zlecenia i taniej się już nie da.
Ale radny Para mówi ostro: cztery osoby na kierowniczych stanowiskach do kierowania kolejnymi sześcioma pracownikami. To nie jest przerost formy nad treścią?
- Jest tylko jedno kierownicze stanowisko, moje jako dyrektora placówki, pozostałe stanowiska to główny specjalista, specjalista i główna księgowa zatrudniona na 1/3 etatu. Koordynatorzy zajmują się wyłącznie rozgrywkami międzyszkolnymi na najniższym szczeblu rejonowym, a instruktorzy żeglarstwa prowadzą zajęcia z młodzieżą. Mowa o czterech osobach na stanowiskach kierowniczych dość poważnie mija się z prawdą. Wszyscy pracownicy zatrudnieni na etatach wykonują konkretną pracę przy organizacji zawodów i bezpośrednio w czasie ich trwania. Każdy, kto bywa na naszych imprezach musi przecież to widzieć, a kto twierdzi inaczej, widocznie na nich nigdy nie był.
To skąd ten zarzut?
- Pan Para ma mało precyzyjne źródło informacji i szkoda, że na ich podstawie podejmuje złe dla naszej działalności decyzje. MOS funkcjonuje jako jednostka budżetowa gminy od 2010 roku. Wcześniej byliśmy jednostką oświatową i wówczas było dużo drożej, bo musieliśmy realizować wszystkie obowiązki wynikające z karty nauczyciela. Zatrudnienie na umowę nie było możliwe. Aktualnie MOS ma trzech pracowników etatowych i księgową na jedną trzecią etatu. To dużo? Poza księgową tak naprawdę za biurkiem siedzi tylko jedna osoba.
[...]
Ciąg dalszy wywiadu znajdą Państwo w najnowszym numerze Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze