Osoby, których bliscy zmarli, będąc chorymi na COVID-19 często nie miały nawet możliwości pożegnania się z najbliższymi. Zwłoki zazwyczaj prosto ze szpitalnej sali wkładane są do specjalnych worków, których nikt nie ma już prawa otworzyć. PUK Gryfino zrealizował kilkanaście takich pochówków. Podobnie jak zakład pogrzebowy Helios
Bezwzględne regulacje dotyczą nie tylko naszych ograniczeń, ale również precyzyjnie wskazują, jak należy postępować z ciałami nieboszczyków, u których stwierdzono SARS-CoV-2. Minister zdrowia sprecyzował to już w swoim rozporządzeniu wydanym 3 kwietnia 2020 r.
Osoby zmarłe umieszczane są w workach, zazwyczaj prosto ze szpitalnych łóżek, w ubraniach, które miały na sobie w momencie śmierci.
- To specjalne worki przeznaczone na zwłoki, nie są to zwyczajne worki foliowe. Po odebraniu ciała przez zakład pogrzebowy, rodzina nie może już zobaczyć zmarłego – wyjaśnia Agnieszka Tarka, kierownik Zakładu Usług Komunalnych w Przedsiębiorstwie Usług Komunalnych w Gryfinie.
- Worki są podpisane, z wszelkimi personalnymi danymi osoby zmarłej. Procedura jest ściśle określona, worków nie można otworzyć, dlatego u niektórych bliskich osób zmarłych pojawia się czasami pewna doza nieufności. Mówią, że być może to nie ich matka czy ojciec. To trudne momenty - mówi właściciel zakładu pogrzebowego Helios.
Cały artykuł przeczytacie w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej.
Zachęcamy do nabycia Gazety w wielu punktach sprzedaży na terenie naszego miasta lub w formie elektronicznej -->
https://www.egazety.pl/pro-media/e-wydanie-gazeta-gryfinska.html
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze