Rundę wiosenną piłkarze Energetyka Gryfino zaczęli od falstartu. Forma zespołu jest niewiadomą, a przed nimi być może najważniejszy mecz sezonu
Energetyk nie wykorzystał remisu Jezioraka z Iskrą. Podopieczni Krzysztofa Kubackiego wysoko przegrali z Arkonią Szczecin. Jak akcentował trener: w pełni zasłużenie.
- Rywal był od nas dzisiaj zdecydowanie lepszy. Bardziej wybiegany oraz mobilny. To młoda drużyna, która dała nam lekcję pokory. Młodzież z Arkonii wypunktowała nas. Marnym pocieszeniem jest, że to ekipa, która sprawi jeszcze niejedną niespodziankę. Bo dzisiaj można mówić o sensacji – uznaje trener KSE.
Jak dodaje, jego podopiecznych po prostu „odcięło”.
- Podczas przygotowań postawiliśmy spory akcent nie tylko na treningi, ale również podejście mentalne. Myślę, że dzisiaj zawiódł właśnie ten aspekt, bo wyglądaliśmy jakbyśmy zapomnieli w jaki sposób gra się w piłkę. A to przecież niemożliwe w tak krótkim czasie. Być może, tak jak w poprzedniej rundzie, potrzebujemy czasu, by się trochę rozbujać? – zastanawiał się szkoleniowiec w ostatni weekend.
Czasu na rozbujanie jest jednak mało, gdyż już jutro, w niedzielę 17 marca, gryfinianie jadą do lidera.
Więcej o Energetyku i ligowej piłce przeczytasz w aktualnej Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze