W ubiegłym tygodniu na łamach Gazety Gryfińskiej pisaliśmy o "hejnalistach" przesiadujących popołudniami przy parkingu przed Biblioteką Publiczną w Gryfinie. Teraz, kiedy deszczowa pogoda nie sprzyja libacjom pod gołym niebem, po urzędujących tam mężczyznach zostały jedynie śmieci w postaci szklanych butelek po tzw. małpkach, piwie, gazowanych napojach i rozrzucone dookoła, przemoknięte od deszczu sklepowe gazetki
Takie obrazy nie są najlepszą wizytówką dla miejskiej biblioteki i wkrótce zapewne znikną. Jestem jednak bardziej niż pewny, że sytuacja wkrótce się powtórzy. Taki widok pod tym niskim murem staje się powoli normą. Niestety.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze