W nocy z poniedziałku na wtorek (z 4 na 5 czerwca) doszło do zaprószenia ognia w jednym z mieszkań w Gryfinie, co wywołało ogromne zadymienie w całym budynku mieszkalnym
W mieszkaniu na parterze przy ul. 1 Maja w nocy z poniedziałku na wtorek musiała interweniować straż, której zgłoszono pożar.
- Było to prawdopodobnie zaprószenie ognia, zajął się tapczan, stąd to wielkie zadymienie - poinformował nas zastępca komendanta powiatowego straży pożarnej Sławomir Michalski.
Działania strażaków polegały na ugaszeniu pożaru i oddymieniu zarówno mieszkania, w którym doszło do zaprószenia ognia, jak i całej klatki schodowej. Według zastępcy komendanta żaden inny mieszkaniec nie zgłaszał problemów.
- Po skończeniu niezbędnych czynności, dowódca tej akcji uznał, że nie ma już żadnego zagrożenia - dodał S. Michalski.
Jedna z mieszkanek tego budynku wielorodzinnego zasugerowała nam jednak, że zadymienie było naprawdę wielkie. - A w tym bloku mieszkają osoby starsze i strażacy nie zapukali do drzwi sąsiedzkich mieszkań, aby sprawdzić, czy wszystko jest w porządku - mówiła gryfinianka.
Zastępca komendanta powiatowego wyjaśniał nam, że to kierujący działaniami ratowniczymi na miejscu podejmuje decyzje odnośnie do podjęcia dalszych czynności.
- W tym akurat przypadku dowódca tej akcji ocenił, że już jest bezpiecznie, a żadnych innych zgłoszeń od mieszkańców nie było. Gdyby się pojawiły, to strażacy odpowiednio zareagowaliby na nie. Jesteśmy od tego, aby chronić ludzkie życie, zdrowie i mienie - zapewnił Sławomir Michalski.
bg
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze