Mało kto się tego spodziewał. Energetyk po raz drugi w sezonie stracił punkty w lidze. Co więcej, nie uczynił tego z rywalem z czołówki
- Nie mogę dojść do siebie i chyba dzisiaj nie zasnę – przyznał po meczu trener Piotr Kaczyński, oceniając ten remis jako porażkę.
- Aż nie wiem co powiedzieć. Tragedia, bo jak inaczej nazwać niewykorzystanie kilku stuprocentowych sytuacji, w tym z jednego metra? Raziliśmy dziś nieskutecznością, kopaliśmy w bramkarza, a oni nic nie mieli i wsadzili nam w 90 minucie. Nic nie wskazywało, że możemy stracić punkty, a tak się właśnie stało – mówił, nie ukrywając, że jego zespół dopadł kryzys.
- Kryzys mentalny. Może niektórzy nie radzą sobie z presją? - zastanawiał się po ostatnim gwizdku.
Więcej w dzisiejszej Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze