O trudnej sytuacji Iskry Banie, tuż przed startem sezonu 2025/26, rozmawiamy z trenerem Piotrem Kaczyńskim
Wiosną pytałem, czy zostajesz w Iskrze na kolejny sezon. Z perspektywy czasu widzę, że powinienem raczej zapytać, czy będziesz miał kim grać.
P. Kaczyński: To zdecydowanie bardziej adekwatne pytanie. Odeszło pięciu zawodników. I to niestety takich, którzy stanowili o naszej sile.
Mowa o piątce, która trafiła do Energetyka. W gronie tym jest trzech kluczowych graczy: Pulka, Sikorski i Krzywaźnia oraz Białek i Malinowski, zdolni juniorzy, którzy przebojem wchodzili do pierwszego zespołu Iskry.
- Malinowskiego też można zaliczyć do podstawowych, bo mimo młodego wieku stawiałem na niego wiosną regularnie. To wielka strata dla Iskry, ale nic nie można było zrobić.
Skąd ten masowy odpływ graczy?
- Z powodu tragicznej sytuacji wewnątrz klubu.
Jest aż tak źle?
- Nawet gorzej. Dałem słowo, że zostanę do zimy, ale chętnie bym zrezygnował już teraz z funkcji trenera.
Więcej o Iskrze Banie i innych klubach z regionu przeczytasz w aktualnej Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szanowny Panie Grzegorzu. Jestem fanem Iskry Banie. Po przeczytaniu pana wywiadu naszły mnie bardzo głębokie refleksjie. A mianowicie przeprowadziłem wywiad środowiskowy zaczynając od naszego trenera i doszedłem do konkluzji iż jest to bardzo zmanipulowany wywiad. Chciałbym aby napisał pan sprostowanie a konkretnie napisał cały wywiad lub odezwę się do odpowinich służb aby zrobiły to za pana i wrócimy do pana pierwszej afery która miała miejsce w 2012r. Jedyne czego oczekuje aby pan był rzetelny pozdrawiam

Szanowny Panie Grzegorzu. Jestem fanem Iskry Banie. Po przeczytaniu pana wywiadu naszły mnie bardzo głębokie refleksjie. A mianowicie przeprowadziłem wywiad środowiskowy zaczynając od naszego trenera i doszedłem do konkluzji iż jest to bardzo zmanipulowany wywiad. Chciałbym aby napisał pan sprostowanie a konkretnie napisał cały wywiad lub odezwę się do odpowinich służb aby zrobiły to za pana i wrócimy do pana pierwszej afery która miała miejsce w 2012r. Jedyne czego oczekuje aby pan był rzetelny pozdrawiam