Zgodnie z założeniami, Błękit przegrał z niepokonanym mistrzem ligi. Jako jedna z dwóch ekip w lidze zdołał jednak strzelić Chemikowi bramkę. Zespół z Pniewa uczynił to bez pomocy dwóch podstawowych graczy, którzy zamiast wyjazdu do Polic wybrali… turniej w Krzypnicy
Błękit ma znacznie więcej problemów niż powodów do optymizmu. Na ostatniej prostej nie może bowiem liczyć na wsparcie swoich… zawodników.
- Mecz z Chemikiem nie był może decydujący o utrzymaniu i nie liczyliśmy na choćby jeden punkt, ale chcieliśmy wystąpić z liderem honorowo. Tymczasem pojechaliśmy w jedenastu, cały mecz w polu zagrał drugi bramkarz. Niektórzy piłkarze, jak Daniel Włoch i Czarek Kubicki, który jest kapitanem, nie udali się z nami na mecz, bo woleli w tym czasie zagrać w amatorskim turnieju w Krzypnicy – mówi Arkadiusz Durma, odnosząc się też do sytuacji z Pawłem Plisem.
- Nie chce osobistych wycieczek w kierunku Pawła, ale jego decyzja o zakończeniu gry w tym sezonie nie wynikała z kontuzji - mówi prezes Błękitu.
Cały artykuł znajduje się w dzisiejszym wydaniu Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze