Reklama

Mecz Łabędź Widuchowo - Ogniwo: odrabianie zaległości po odwołanym spotkaniu, problem z terminem. Przewidywania trenerów i wiceprezesa. Zapraszamy na stadion o 18.00!

Nietypowo, bo w środku tygodnia, czekają nas derby powiatu gryfińskiego. Na boisko wyjdą A-klasowcy z Widuchowej i Babinka

Pierwotnie spotkanie miało odbyć się 27 kwietnia, lecz zostało odwołane. Tego dnia odbył się bowiem pogrzeb Zdzisława Merskiego, wieloletniego prezesa Łabędzia Widuchowa.

Dzisiejszy mecz jest więc odrabianiem zaległości. "Złem koniecznym", bo oba kluby zapewne chciałyby, żeby bieżący sezon dobiegł już końca. Zarówno Łabędź, jak i Ogniwo są spadkowiczami z okręgówki. Łączy ich też to, że w trwających rozgrywkach A-klasy nie odegrali zbyt istotnej roli.

Podopieczni Łukasza Karapulki zajmuja siódme, zaś piłkarze Arkadiusza Durmy ósme miejsce w tabeli. Od wielu miesięcy grają w kratkę, raz wygrywając, raz przegrywając swoje spotkania. Derby mają jednak to do siebie, że wywołują dodatkową mobilizację.

Reklama

Problemem w tym przypadku może być jednak termin pojedynku.

- Jest środa, środek tygodnia, wszyscy pracują więc zawsze mogą pojawić się niespodziewane absencje. Nastawienie jest jednak jak zawsze pozytywne, wyjść na boisko zagrać dobry mecz i wygrać - mówi Karapulka, trener Łabędzia.

- Ciężko powiedzieć w jakim zagramy składzie, bo nie wszyscy zawodnicy dali mi znać. Każdy ma świadomość o dzisiejszym meczu, ale specyfika pracy niektórych osób nie pozwala na stuprocentowe określenie się, co do uczestnictwa. Dlatego czekamy, ale mam świadomość, że dzisiejszy skład będzie słabszy, ponieważ nie będzie mógł zagrać Dominik Kłos, jeden z filarów naszej defensywy, który pauzuje za kartki - mówi Tomasz Dobrowolski, wiceprezes Ogniwa.

Reklama

Żałuje, że jego drużyna straciła w ostatniej kolejce miano niepokonanej w rundzie wiosennej, bo "nastawienie byłoby dużo lepsze".

- Z drugiej strony graliśmy w weekend z liderem, Kłosem Kamienny Jaz. Wygrywaliśmy 1:0 do 60 minuty, ale nie wykorzystaliśmy dogodnych sytuacji i skończyło się jak zwykle. Bardzo dobra pierwsza połowa w naszym wykonaniu, mamy dalej problem, by móc podwyższyć wynik i grać bezpiecznie o zwycięstwo. Patrząc na całokształt, obiektywny byłby remis - ocenia Dobrowolski.

Jak będzie dzisiaj? Początek o godzinie 18.00 na stadionie w Widuchowej.

Reklama

 

Dużo więcej o ligowej piłce przeczytasz w aktualnej Gazecie Gryfińskiej.

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama