Deszczowa aura, godna początku listopada, nie była jedynym powodem do zmartwień dla uczestników dzisiejszego protestu w Gryfinie.
W okolicach cmentarza na grupę około 100-150 protestujących osób poleciały jajka i kamienie. Pechowo, jedna z nastoletnich uczestniczek protestu, została uderzona kamieniem w szyję. Dla niej i dla jej mamy "spacer" w obronie praw kobiet zakończył się łzami i strachem. To ona powiadomiła nas o sprawie, do której wrócimy na łamach najbliższego wydania Gazety Gryfińskiej. Trwa gromadzenie nagrań z monitoringu okolicznych posesji. Jutro dowody mają być przekazane policji.
Druga poszkodowana osoba również została uderzona kamieniem. Szczęśliwie dla niej miała na sobie grubą puchową kurtkę, a kamień trafił ją w plecy.
Napastnik lub napastnicy rzucali ze wzniesienia przy bloku na skrzyżowaniu ul. Krasińskiego i Wojska Polskiego. Na razie nie wiadomo, kim jest (są?).
Świadkowie proszeni są o kontakt z policją.
PS. Drodzy czytelnicy, wybaczcie ale mamy rodziny i szkoda nam czasu na użeranie się ze zwykłym brakiem wychowania i ubliżaniem w komentarzach. To nie ma nic wspólnego z wymianą poglądów. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich osób. Niestety dla dobra ogółu wyłączamy możliwość komentowania do godzin porannych. Wtedy będziemy mogli odpowiedzialnie zająć się moderacją. Z góry uprzedzamy, że osoby notorycznie łamiące zasady kulturalnej dyskusji będą banowane na stałe. Póki co odsyłamy do komentowania na naszym profilu FB. Milej nocy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze