Chociaż w niższych ligach piłki ręcznej trwa aktualnie sezon ogórkowy, sporo dzieje się wokół PGE KPR Gryfino. O ostatnich burzliwych tygodniach rozmawiamy z Jakubem Blejszem – działaczem, sponsorem i wciąż czynnym zawodnikiem gryfińskiego 1-ligowca
Czytając ostatnie komunikaty, które wypływają z klubu, można było odnieść wrażenie, że KPR znalazł się na krawędzi.
Jakub Blejsz: Te informacje były nieco przesadzone. Maciek Wirski przedstawił wszystko w ciemnych barwach, chociaż w momencie, w którym o tym pisał, faktycznie było niewesoło.
Czyli jednak było w tym „ziarnko prawdy”.
- Po prostu czekaliśmy wtedy na decyzje 2-3 potencjalnych sponsorów. To firmy znaczące dla płynności finansowej klubu. Gdy dyrektor sportowy informował na naszej stronie o odejściach zawodników, mieliśmy nieco trudniejszy okres, ale udało się nam wszystko pospinać i pozałatwiać. Na tyle skutecznie, byśmy mieli komfort psychiczny i finansowy w najbliższym sezonie.
----------------
Dojdzie do dużej rotacji w szeregach sponsorskich KPR?
- Struktura sponsorska zostanie zachowana. Dojdzie do małych roszad, także w kwestii zaangażowania niektórych podmiotów. Jedni dadzą więcej, drudzy trochę mniej. O konkretach poinformujemy, gdy wszystko będzie już ustalone. Sprawy finansowe klubu zmierzają jednak w dobrą stronę.
Skoro tak, to dlaczego z klubu odeszli Lucjan Galus, Tomasz Grzegorek i Krzysztof Karnacewicz? Mowa o trzech podstawowych zawodnikach.
- Tak, jak poinformowaliśmy w komunikacie, zaproponowaliśmy im mniejsze wynagrodzenia, niż tego oczekiwali.
Rozbieżności były znaczące?
- Dostaliby mniejszą sumę gwarantowaną, niż w poprzednim sezonie, ale wyższą niż wtedy, gdy graliśmy w 2.lidze. Nie spadliby więc z wysokiego konia, ale nie byli zainteresowani naszą ofertą. Dostali więcej w Niemczech i postanowili skorzystać z lepszych dla siebie opcji. Nie potępiam ich za to. Każdy ma swoje podejście i może robić to, co mu się podoba.
Cała rozmowa znajduje się w Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze