PGE KPR przegrał pierwszy po jedenastu latach mecz pierwszej ligi w Gryfinie. Sokół Kościerzyna był zbyt silnym przeciwnikiem, aby osłabiony kontuzjami KPR mógł nawiązać z nim równorzędną walkę.
Na trybunach zjawiło się sporo kibiców spragnionych sportowych emocji na wysokim poziomie. Faktycznie, Sokół zawiesił poprzeczkę wysoko. W zespole gości nie brakowało graczy z doświadczeniem z Superligi. To jeden z faworytów tych rozgrywek w grupie A pierwszej ligi, co potwierdził w Gryfinie pewnie zwyciężając. Do kłopotów kadrowych w PGE KPR (kontuzje trzech rozgrywających) dołączył Tomasz Grzegorek (kołowy, najlepszy zawodnik poprzedniego sezonu w naszym konkursie), który rozchorował się na dzień przed meczem. W zespole gospodarzy widać było brak liderów prowadzących grę w ataku, a także ustawiających zespół w obronie.
- Wszystkim przybyłym kibicom w dniu dzisiejszym dziękujemy i zapraszamy częściej, kolejny mecz w Gryfinie 16 października o godzinie 18:00 - napisali na swojej stronie działacze PGE KPR. Tego dnia ich zespół zagra ze Szczypiorniakiem Olsztyn.
Wcześniej, bo w najbliższą sobotę (2.10) PGE KPR zagra w Kwidzynie z Usarem.
Po dwóch kolejkach gryfinianie z trzema punktami zajmują siódme miejsce.
PGE KPR Gryfino - Sokół Porcelana Lubiana Kościerzyna 18:26
PGE KPR: Kacper Kłodziński, Dawid Dobko – Kamil Prokopczyk 4, Mateusz Jurkiewicz 3, Lucjan Galus 3, Maciej Jezierski 3, Krzysztof Karnacewicz 1, Michał Klemens 1, Kamil Kostrzewa 1, Kamil Skrzypkowiak 1, Bartosz Telenga 1, Marek Jezierski, Damian Dziapa, Michał Statkiewicz, Szymon Tołyż, Bartosz Dyzmański.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze