Przed godziną 14.00 na Górnym Tarasie rozbrzmiały sygnały dźwiękowe straży pożarnej. Dwie jednostki podjechały pod blok przy ul. 11 Listopada, a strażacy w pośpiechu zaczęli rozwijać węże z wodą. Okazało się, że choć dymu było sporo, to przyczyna, była błaha.
To dobrze, że strażacy w porę przybyli na miejsce. Co prawda, żartowano po akcji, danie było zbyt przypalone, aby je skosztować, ale zupełnie serio - reakcja służb, a przede wszystkim osób, które je wezwały, była szybka i prawidłowa. Po wejściu do lokalu, okazało się, że gęsty dym był przyczyną spalonego naczynia w mieszkaniu na pierwszym piętrze. Najważniejsze, że nikt nie ucierpiał!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze