Jak poinformował portal chojna24.pl, dzisiaj zmarł Oskar Mróz, 22-latek z Chojny, który od kilku miesięcy walczył z glejakiem mózgu
O Oskarze Mrozie pisaliśmy na łamach Gazety Gryfińskiej, gdy ten był czynnym sportowcem. Dał poznać się jako nieźle rokujący bokser z klubu Garda Chojna.
- Trenował boks od 2010 do 2014 r. Był sumiennym i pełnoprawnym zawodnikiem. Stoczył około 25 walk, a największym sukcesem było zajęcie piątego miejsca na mistrzostwach Polski – mówił jego trener, Jarosław Przygoda.
W maju bieżącego roku poinformowaliśmy natomiast o jego kolejnej walce, tym razem poza ringiem.
- W 2017 r. zdiagnozowano u niego glejaka mózgu. Obecnie walczy o powrót do normalnego życia. Dwie inwazyjne operacje, które uratowały mu życie spowodowały niedowład lewej strony ciała. Oskar musi być teraz pod stałą opieką specjalistów, a koszty leczenia i rekonwalescencji są niestety bardzo wysokie - napisaliśmy.
W jego rodzinnej Chojnie zorganizowano charytatywny rajd rowerowy oraz turniej piłki nożnej, z których dochód został w całości przeznaczony na leczenie. Dzięki temu Oskar pojechał do specjalisty w Krakowie. W najbliższym czasie miał z kolei udać się na rehabilitację do Kołobrzegu.
Zmarł nieoczekiwanie, tuż po godzinie 14.00.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze