Kiedy dostałam zaproszenie na Dzień Dziecka przy ulicy Opolskiej, nie wiedziałam jeszcze, że przeniosę się do innej epoki. Podwórka PRL-u odradzają się dzisiaj w muzeach, można je też zobaczyć na wystawach fotograficznych. Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek jeszcze znajdę się w takim miejscu i to w naszym Gryfinie.
Cały okoliczny teren był kolorowy od baloników i kokardek. Na rozległym trawniku przed blokiem w centralnej części stał sprzęt nagłaśniający, z którego rozbrzmiewała muzyka. Rodzice prowadzący przez mikrofon co chwilę zwoływali dzieci na kolejne konkursy.
Pełną relację Anny Sznigir z Dnia Dziecka przy ul. Opolskiej opublikujemy we wtorkowym wydaniu Gazety Gryfińskiej. Tam również artykuł o liście Neli do burmistrza, w którym pytała władze gminy, dlaczego nie chcą zrobić im placu zabaw. Tymczasem poniżej zdjęcia z sobotniej imprezy. Opolska rządzi!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze