Mówi się, że wyobraźnia dzieci nie zna granic. Nam wydaje się za to, że co niektórzy dorośli są w tym względzie mocno ograniczeni.
O historii zamkniętej bramy bocznej na boisko ze sztuczną nawierzchnią przy ul. Sportowej w Gryfinie pisaliśmy wielokrotnie. Kilka lat temu zarządca (OSiR) wpadł na pomysł, aby ją zamknąć. Podobno młodzież jeździła po boisku rowerami czy nawet motorami, a brama ta powinna pełnić jedynie funkcję ewakuacyjnej. Ale dzieciaki, jak to dzieciaki, zamiast nadrabiać kilkaset metrów i dreptać dookoła rozległych obiektów sportowych, wolały przejść pod lub nad bramą. Władze OSiR nie dawały młokosom za wygraną i wpadły na pomysł, aby na furtce umieścić smar. Oduczą się wandale przechodzić przez płot. Sęk w tym, że wówczas do akcji wkroczyły rozzłoszczone matki, które doprać smaru z ubrań dzieciaków nijak nie mogły. Kilkumiesięczna afera związana z bramą – po wielu publikacjach w Gazecie Gryfińskiej – zakończyła się kompromisem. Brama pozostała zamknięta, ale smar usunięto. I nagle temat powraca po dwóch latach…
Dzieciaki oczywiście dalej skakały, więc tęgie głowy stwierdziły, że przynajmniej w okresie ferii zimowych kręcić się nie powinni, no bo jak to, wolne mają to niech siedzą w domu łobuzy, a nie w piłkę na boisku grają. Smar więc dzisiaj powrócił na bramę. Chociaż artykuł ma ton żartobliwy, młodym piłkarzom i ich matkom do śmiechu nie jest. Zimowe kurtki praktycznie są do wyrzucenia.
- Mogli dać chociaż informację o tym, że znowu wysmarowali ogrodzenie – mówi nam przejęty młody piłkarz, który zaprezentował swoją kurtkę, mając żal do przeciwnika, że ten zachował się nie fair zadając bolesny cios bez ostrzeżenia.
OSiR odniósł więc kolejne zwycięstwo z młodymi sportowcami, ale w naszej ocenie pyrrusowe, nie zastosował bowiem wartości, które powinny być normą w sporcie, a "sport" pojawia się przecież w oficjalnej nazwie ich podmiotu. Panowie, zmieńcie strategię gry, albo nazwę. Na przykład na taką: Ośrodek Smaru i Kompromitacji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze