Reklama

Odra w 4.lidze, ale z nowym prezesem i starymi problemami

Wciąż niespokojnie jest w Odrze Chojna, która w pełni nie może cieszyć się z awansu do 4.ligi. Aby w niej zagrać wszyscy będą musieli zacisnąć pasa

W poprzednim tygodniu ZZPN ogłosił wstępny podział grup i lig na sezon 2023/24. Odry nie ma w gronie zespołów z klasy okręgowej, co oznacza, że naprawdę przystąpi do 4.ligi.

Wątpliwości w tym względzie wywołał u kibiców inny komunikat. Na stronie klubu znalazła się bowiem informacja o planowanym na sobotę 8 lipca (godz. 16.00) zebraniu sprawozdawczo-wyborczym.

- Paweł Bernadzki zrezygnował z funkcji prezesa klubu, ale nie należy wiązać tego z 4.ligą. Piastował to stanowisko od 13 lat i poczuł wypalenie. Przekazuje pałeczkę komuś innemu, choć sam zaoferował, że cały czas będzie pomagał. Niewykluczone, że znajdzie się w nowym zarządzie - tłumaczy działacz Przemysław Sikora.

Reklama

Z nieoficjalnych informacji, do których dotarliśmy, wynika jednak, iż Paweł Bernadzki zrezygnował z prowadzenia klubu nie z powodu wypalenia, tylko świadomości, że nawet z pomocą gminy, Odry nie stać na 4.ligę. Ma za niski budżet i zbyt wąską kadrę, z której z powodów zdrowotnych wypadło dwóch czołowych gracz: Radosław Stasiak i Paweł Andrzejewski.

Sytuacja Odry przypomina tą, którą mogliśmy obserwować w Gryfinie, gdy Energetyk postanowił przystąpić do 3.ligi. 

 

Więcej w aktualnej Gazecie Gryfińskiej. Kupisz ją również TUTAJ

Reklama

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama