Nasz artykuł sprzed dwóch tygodni wywołał spore poruszenie, sprawiając, że władze gminy Chojna podjęły ważną deklarację
W poprzednim wydaniu gazety, cytując słowa prezesa Pawła Bernadzkiego, poinformowaliśmy że awans Odry Chojna do 4.ligi stoi pod dużym znakiem zapytania.
- Wiążąca decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła. Musimy dokładnie przekalkulować sytuację i wtedy postanowimy, co zrobić. Skorzystać z awansu, czy zostać w okręgówce – mówił prezes, nawiązując do faktu, że dotacja Odry została zmniejszona ze 120 tys. zł do 95 tys. zł., co jest zbyt małą kwotą na grę w 4.lidze.
Nasza publikacja doprowadziła do małego trzęsienia ziemi. Burmistrz Rawecka zaprosiła działaczy Odry na rozmowę. Nie było to jednak wezwanie na dywanik.
- Pani burmistrz pogratulowała nam sukcesu i powiedziała, że Odra zasłużyła na to, by grać w 4.lidze. Zobowiązała się pomóc w tym, byśmy w sezonie 2023/24 przystąpili do tych rozgrywek – przekazał nam Przemysław Sikora.
Władze gminy poinformowały o tym zresztą za pośrednictwem swojej strony internetowej.
- Jest porozumienie między klubem a gminą. Władze miasta zrobią wszystko, aby wspomóc drużynę. Doszło do spotkania z zarządem Odry Chojna, na którym
przedstawiony został przede wszystkim plan na przyszły sezon. Władze miasta zrobią wszystko, aby wspomóc realizację tych celów – czytamy w komunikacie.
Podobny wystosowała Odra. W obu przypadkach mowa jednak o „porozumieniu w sprawie gry w 4.lidze”, a nie przystąpieniu do niej.
- Bo tak naprawdę padło tylko zapewnienie, że gmina nam pomoże. Nie znamy kwoty, którą otrzymamy na 4.ligę, nic nie zostało jeszcze podpisane. Dlatego, choć cieszymy się z deklaracji władz Chojny, to cały czas czekamy na konkrety – przekazał nam P. Sikora.
Do sprawy jeszcze wrócimy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze