Dosłownie przed chwilą skontaktował się z nami czytelnik, informując o mokrej sprawie
- Ta mokra sprawa jest związana z padającym właśnie deszczem i wiatami autobusowymi - przekazał nam gryfinianin.
W momencie kontaktu czekał przy ulicy Krasińskiego na opóźniony autobus do Szczecina.
- Czekam i moknę, chociaż stoję pod zakrytym przystankiem. Jak to możliwe? Wysyłam fotki - poinformował, czyniąc co obiecał.
- Nie wiem, kto wpadł na pomysł z taką konstrukcją. Przystanek, który od jednej strony nie kryje przed wiatrem, ani opadami. Deszcz zacina właśnie od tego boku, więc nie można też usiąść, bo siedzisko jest mokre - przekazał nasz czytelnik.
Jak dodaje, towarzyszą mu dwie panie. Jedna skryła się w pobliskiej klatce schodowej. Druga stoi pod wiatą w kapturze.
- Dlaczego nie postawili normalnego przystanku? Ten może i ładny, ale zupełnie niefunkcjonalny - podsumował.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niestety ale nasz leniwy tercet składa się w całości z osobników inteligentnie bezobjawowych. Stare wiaty były większe, wygodniejsze i bezpieczniejsze więc należy oczekiwać że Rada Miejska złoży w tej sprawie stosowne zawiadomienie do prokuratury bo ktoś tu ewidentnie ustawił zbędny przetarg na wyciągnięcie grubej kasy z naszego budżetu
Wiaty w Gryfinie DNO totalne.
Takie wiaty jak ten beznadziejny zarząd miasta

Niestety ale nasz leniwy tercet składa się w całości z osobników inteligentnie bezobjawowych. Stare wiaty były większe, wygodniejsze i bezpieczniejsze więc należy oczekiwać że Rada Miejska złoży w tej sprawie stosowne zawiadomienie do prokuratury bo ktoś tu ewidentnie ustawił zbędny przetarg na wyciągnięcie grubej kasy z naszego budżetu
Wiaty w Gryfinie DNO totalne.
Takie wiaty jak ten beznadziejny zarząd miasta