Od słynnego Zebrania Walnego-Sprawozdawczego, na którym prezes Marek Hipsz zapowiedział szereg zmian, minęło już pół roku. Na łamach "Gazety Gryfińskiej" znaleźć można rozliczenie z tego okresu, które nie działa na korzyść zarządu Energetyka
30 czerwca 2017 roku prezes Energetyka publicznie, bo w obecności mediów i przedstawicieli kibiców, uderzył się w pierś, krytykując swoje dotychczasowe działania. Zrzucając je na karb walki o 3.ligę, jednocześnie zobowiązał się spełnić szereg obietnic, które przedstawiliśmy wówczas na naszych łamach. Cofnijmy się o sześć miesięcy, przypominając legendarną już dziś listę:
1.Przystąpienie drużyny seniorów do 3.lig
2. Utrzymanie A-klasowych rezerw i zwiększenie zainteresowania bezpośrednim zapleczem pierwszego zespołu
3. Bliższa współpraca pierwszego trenera ze szkoleniowcami rezerw i juniorów (sparingi pomiędzy nimi a pierwszym zespołem)
4. 25-osobowa kadra pierwszego zespołu, z włączonymi piłkarzami z rezerw i juniorów (przepływ graczy pomiędzy drużynami)
5. Poprawa relacji z lokalnymi mediami (dostęp do informacji klubowych, tj. wyników, celów, klubowej polityki)
6. Otwarcie klubu na sympatyków (możliwość dołączenia w poczet członków Energetyka)
7. Pozyskiwanie sponsorów wśród lokalnych przedsiębiorców (stworzenie projektu „klub 100”)
Rachunek, który po półroczu wystawiamy prezesowi nie działa na jego korzyść. Z siedmiu postulatów, w życie weszło jedynie… przystąpieniu drużyny seniorów do 3-ligowych rozgrywek, co trudno zresztą zapisać na jego konto. Stało się to możliwie jedynie z powodu przychylności burmistrza i dodatkowego, 190-tysięczego wsparcia z budżetu miasta, przelanego na konto Energetyka pod koniec roku.
Pełne "rozliczenie obietnic Hipsza" znajduje się w aktualnym wydaniu "Gazety Gryfińskiej".
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze