Reklama

Niechlubna wizytówka

Wjeżdżając do Gryfina ulicą Flisaczą, tuż przy wiadukcie, kierowcy mijają pierwszy skwerek z zielenią miejską. Dekoracyjny, kamienny murek oddziela klomb od trawnika

Dobrze, że oddziela, bo poza tym murkiem trudno doszukiwać się innych dekoracji. Kiedy centrum miasta tonie w kolorowych rabatach, obrzeża porastają chwasty. Rosnące od lat kilka krzaczki i zielone rośliny, żyjące swoim życiem - nie stanowią żadnej dekoracji.

Podobnie sytuacja wygląda z trawnikiem tuż obok. Jeszcze w ubiegłym roku był tam kolorowy klomb. Teraz można podziwiać wspomnienie po tych pięknych kwiatach w formie łysego placu. Czy miasto powiatowe nie powinno posiadać wyglądu godnego swojej rangi?

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama