Reklama

Niebezpieczne przejście na ul. Krasińskiego

Przejść dla pieszych na ulicy Krasińskiego nie brakuje, jednak wielu kierowców za nic ma sobie bezpieczeństwo pieszych. Dotyczy to zarówno tych, którzy jadą ale i tych, którzy już zaparkowali swój samochód.

Uwaga dotyczy przede wszystkim odcinka między ul. Asnyka a Wojska Polskiego, a w szczególności przejść między Asnyka a 11 Listopada. Znajdują się tu 3 przejścia, z czego jedno z nich jest regulowane sygnalizacją świetlną. To przejście pozostaje poza kręgiem naszego zainteresowania, gdyż sygnalizacja działa poprawnie.

Pozostałe dwa przejścia wzbudzają jednak trochę kontrowersji i to zarówno za sprawą kierowców którzy parkują w ich okolicy ale i tych, którzy chociaż poprawnie korzystają z pierwszeństwa przejazdu, to zapominają czasem o pieszych, którzy nie tylko czekają na wejście na jezdnię ale i otrzymują pierwszeństwo od innych kierowców.

Reklama

Wydaje się, że trudno tutaj o jakiekolwiek niebezpieczeństwo ale jednak.

Problem dotyczy kierowców parkujących swoje samochody tuż przy ul. Asnyka. Pomimo że wyznaczony parking kończy się kilka metrów przed przejściem, niektórzy kierowcy bardzo chętnie korzystają z dodatkowego kawałka chodnika aby zostawić swoje pojazdy. Nie tylko ograniczają przejście chodnikiem od strony bloków mieszkalnych, ale także skutecznie zasłaniają widok i pieszym i kierowcom zbliżającym się do przejścia.

Przepisy ruchu drogowego nie precyzują tematu parkowania na chodniku przed przejściem i nie zabraniają tego, chociaż wskazują sytuacje w których może dojśc do ograniczenia widoczności. O ile trudno karać kierowców za to że stoją na chodniku, to jednak w świetle przepisów parkują na chodniku nie pozostawiając wystarczającej ilości miejsca pieszym oraz zbyt blisko skrzyżowania. Problemem jest jednak znacznie obniżona widoczność dla pieszych i innych kierowców jadących, np. ul. Krasińskiego w stronę Asnyka.

Reklama

Rozwiązanie może być proste: kilka słupków na chodniku skutecznie zablokuje możliwość parkowania pojazdów zbyt blisko przejścia. To w zasadzie tylko 1 miejsce parkinowe, chociaż zdarzają się kierowcy na tyle zdolni, że parkują i 2 samochody.

Drugie przejście ma dokładnie ten sam problem, chociaż tu na próżno szukać źle zaparkowanych samochodów, to jednak widoczność dla pieszych oraz widoczność ich samych jest bardzo mocno ograniczona. Bardzo często dochodzi tu do sytuacji, w których jeden kierowca zwalnia i zatrzymuje samochód ustępując pieszym pierwszeństwa, a w tym samym czasie inny kierowca, jadący z naprzeciwka i nie mający pojęcia o obecności pieszego, po prostu przejeżdża lub gwałtownie hamuje w ostatniej chwili.

Reklama

Najlepiej widać jadąc ul. Krasińskiego w kierunku Asnyka i ustępując pierwszeństwa pieszym idącym z lewej strony (od strony szkoły). Kierowcy jadący od strony ul. Asnyka nie mają żadnych szans aby zobaczyć pieszego a i piesi często widzą nadjeżdżające samochody dopiero po wejściu na przejście.

Rozwiązanie: sygnalizacja świetla raczej nie była by dobrym rozwiązaniem ale wycięcie 1 lub 2 miejsc parkingowych mogło by wiele zmienić.

Sugestie zostały przekazane do dzielnicowego, niestety bez odzewu. W mojej ocenie, jako kierowcy, warto by było jednak zwrócić uwagę na te 2 lokalizacje, szczególnie, że od dawna bardzo dużo mówi się w mediach o bezpieczeństwie pieszych.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama