Nie żyje Nina Wojtalewicz-Dynakowska. Młoda mama przegrała walkę z rakiem
Pochodziła z Marwic. Jej historiię przedstawialiśmy przy okazji akcji charytatywnej "Gmina Widuchowa dla Niny".
- Moja walka Zaczęła się pod koniec 2020. Rak piersi z przerzutami na start. Byłam rozsiana do płuc, kości, wątroby i wszystkie węzły śródpiersia. Rokowania nie były dobre, ale pomimo chemii, która zadziałała, konieczna była operacji usunięcia lewej piersi wraz z wszystkimi węzłami. Wdrożona była radioterapia i hormono terapia.
Byłam szczęśliwa, bo w moim ciężkim przypadku nie pojawiała się remisja. Przez prawie rok czasu miałam spokój, na tyle na ile to możliwe wróciłam do normalnego życia. Dalej robiłam to, co kocham, pracowałam, zajmowałam się dziećmi, domem, wspierałam inne akcje, pomagałam gdzie mogłam, po prostu żyłam. Ale w pewnym momencie w czerwcu 2022 zaczęłam się źle czuć - opowiadała Nina.
W październiku 2022 r. bóle kręgosłupa były tak silne, że nie dawała rady funkcjonować.
- Dopiero po rutynowej wyżycie u onkologa, podczas której zaczęłam płakać poczułam się wysłuchana, ale niestety już było za późno. Rak po raz kolejny się obudził I połamał mi kręg Th9 oraz pobudził do aktywności pozostałe miejsca w kręgosłupie. Leczenie, które miało mi pomagać niestety obudziło moje hormony, które są moim wrogiem. W listopadzie przeszłam operację usunięcia jajników, a w grudniu zaczęłam radioterapię przeciwbólową. Od grudnia nasiliły się wszystkie moje problemy i pojawiły nowe. Schudłam 35 kg, nabawiłam się wrzodów żołądka, cały czas mam problemy z jelitami, wymioty stały się czymś normalnym, a na ból z którym żyję nie działają żadne leki. Wdrożono nowe leczenie jednak i ono nie pomogło, markery dalej rosły i wciąż rosną. Do tego ostatnie badanie PET wykazało nowe podejrzane zmiany na kolejnych kościach - opowiadała przed dwoma laty, prosząc o wsparcie zbiórki na leczenie.
- Chciałabym patrzeć jak moje dzieci rosną, jak dojrzewają, chciałabym widzieć ich beztroskie dzieciństwo nie przekreślone przez moją chorobę. Pomóżcie proszę - dodawała.
Nina zmarła w niedzielę 17 listopada. Rodzinie oraz przyjaciołom składamy wyrazy współczucia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wyrazy współczucia dla rodziny. Wielka strata dla najbliższych Wielka strata dla uczniów Wspaniała nauczycielka języka angielskiego. Takich pedagogów już nie ma Dziękujemy za wszystko
Przykro mi, ogromnie współczuję najbliższym. Spokój jej duszy...

Wyrazy współczucia dla rodziny. Wielka strata dla najbliższych Wielka strata dla uczniów Wspaniała nauczycielka języka angielskiego. Takich pedagogów już nie ma Dziękujemy za wszystko
Przykro mi, ogromnie współczuję najbliższym. Spokój jej duszy...