Nie żyje Marcel Sularz. Jego ostatnia ziemska droga odbędzie się w najbliższą sobotę
Walkę 6-latka z chorobą śledził cały region.
- Jeszcze na początku września Marcelek był pogodnym pełnym energii chłopcem. W połowie września zaczęły się bóle
głowy. Chodziliśmy do lekarza, ale winę upatrywano w przeziębieniu, gorączce czy zatokach. Nikt nawet nie myślał, że coś
poważnego się dzieje - mówili rodzice chorego chłopca.
W październiku dowiedzieli się, że bóle wywołuje nowotwór złośliwy mięśniakomięsak prążkowany 4 stopnia z przerzutem do płuc. Powstała zbiórka internetowa, na której udało się zebrać 40 tys. zł. Niestety, lekarze nie ukrywali, że rokowania nie są najlepsze.
- Z ogromnym żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Marcelka. Rodzicom, rodzinie i bliskim składamy najszczersze wyrazy współczucia. Wierzymy, że znalazł się w lepszym miejscu, w którym nie ma bólu i cierpienia. Niech spoczywa w pokoju - pojawiło się na siepomaga, po czterech miesiącach od założenia zbiórki.
Pogrzeb chłopca odbędzie się w sobotę 18 lutego. Spocznie na Cmentarzu Komunalnym w Gryfinie. Rodzicom i bliskim Marcela składamy najszczersze wyrazy współczucia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
" Śpieszmy się kochać ludzi Tak szybko odchodzą..."

" Śpieszmy się kochać ludzi Tak szybko odchodzą..."