Reklama

Nie spalone, a pobite gary

Straż pożarna otrzymała wezwanie do pożaru w bloku przy ul. Iwaszkiewicza w Gryfinie. Na miejscu jako pierwsi pojawili się policjanci, a po chwili przybyły dwa zastępy straży. Mundurowi z impetem wpadli do jednej z klatek, by po chwili w spokoju ją opuścić...

Na miejscu okazało się, że nie było żadnego pożaru. Stosując potoczną nomenklaturę z popularnej zabawy w chowanego, okazało się, że tym razem były to "pobite gary".

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama