Od 2009 do 2014 roku na boreliozę w wyniku ukąszenia przez kleszcza zachorowało w naszym powiecie 125 osób, z czego 36 wymagało hospitalizacji. Kleszcze mogą zaatakować nie tylko w lesie
Ukąszenie przez kleszcza może spowodować u nas rozwinięcie się poważnych chorób. Dla człowieka zagrożenie stanowią przede wszystkim borelioza oraz kleszczowe zapalenie mózgu. Informację o liczbie zachorowań na nie posiada Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Gryfinie. Od 2009 do roku ubiegłego odnotowano sto dwadzieścia pięć zachorowań na boreliozę, a aż trzydzieści sześć osób wymagało hospitalizacji.
- Były hospitalizowane z powodu ciężkiego przebiegu choroby – mówi Małgorzata Gałek, pracownik pionu epidemiologii z PSSE w Gryfinie. – Nie każdy jednak dobrze znosi antybiotykoterapię. Jedni po leczeniu czują się lepiej, inni muszą przejść je dwu-, a nawet trzykrotnie. Jeśli leczenie tabletkami nie przynosi efektu, to dana osoba trafia do szpitala i lek podawany jest dożylnie – dodaje.
Najwięcej zachorowań odnotowano w 2013 roku, kiedy to u dwudziestu dziewięciu osób wykryto boreliozę. Hospitalizowanych najwięcej było w 2010 roku. Na dwadzieścia trzy osoby chore, aż dwanaście musiało pozostać w szpitalu.
- W tym roku do tej pory mamy odnotowane dwa zgłoszenia boreliozy – mówi M. Gałek.
W naszym regionie nie odnotowano jeszcze zachorowania na kleszczowe zapalenie mózgu.
Może być nawet w twoim domu
Kleszcze zaczynają pojawiać się na większą skalę już w marcu i stanowią zagrożenie zarówno dla ludzi, jak i dla zwierząt.
- W lipcu i sierpniu, gdy jest gorąco, jest ich mniej, ale we wrześniu i październiku, do początku listopada, znowu atakują – tłumaczy Małgorzata Gałek.
W ciągu doby kleszcze mają dwa szczyty aktywności. Poranny, od około 8:00 do 12:00 oraz popołudniowy, od około 16:00 do zmroku. Spotkać je można nie tylko w lesie. Miejsc ich występowania jest wiele.
- Znajdują się tam, gdzie przemieszczają się ludzie. Lasy, ścieżki, łąki, przy drogach, w trawach, polach, na terenach nadrzecznych – wymienia pracownik pionu epidemiologii - Żyją również w pniach drzew, dlatego siadanie na zmurszałym pniu jest ryzykowne – dodaje.
Można spotkać się ze stwierdzeniem, że kleszcze znajdują się tylko do metra wysokości nad ziemią. Tej tezy nie potwierdza jednak Małgorzata Gałek.
- Oczywiście one bytują w miejscach, w których mają największą szansę, aby się na kimś zagnieździć, ale mogą również spaść z drzewa – mówi pracownik pionu epidemiologii z PSSE w Gryfinie. - Sporo osób nie zostało ukąszonych ani w lesie, ani na łące, tylko w parku, czy na jakimś skwerku w mieście. W lesie prawdopodobieństwo jest większe, ale kleszcze można spotkać wszędzie, pies przybiegnie do domu z podwórka i też może go przynieść – dodaje.
Gdy kleszcz nas ukąsi
Jeżeli zauważymy na swoim ciele kleszcza, nie powinniśmy tego bagatelizować.
- Jak ktoś nie potrafi w sposób bezpieczny go usunąć, zalecam aby udał się do lekarza rodzinnego, tam zrobi to lekarz bądź pielęgniarka – mówi Małgorzata Gałek.
Lekarz po takiej wizycie powinien zalecić nam obserwowanie swojego ciała przez 30 dni.
- Aby sprawdzić, czy nie występuje niepokojąca grudka i to niekoniecznie w miejscu ukłucia. Może to być większy rumień z centralnym przyblednięciem lub nieregularna plamka – wyjaśnia M. Gałek.
Takie zaczerwienienie może wystąpić po około tygodniu od ukąszenia.
- Objawy mogą pojawić się od tygodnia do 30 dni po ukąszeniu, jednak miałam już przypadki, że pojawiały się nawet po trzech dniach – mówi pracownik pionu epidemiologii.
Poza grudką bądź plamką mogą również wystąpić w przypadku boreliozy objawy grypopodobne, bóle mięśni, stawów, złe samopoczucie. Przy kleszczowym zapaleniu mózgu może wystąpić ból głowy, gorączka czy też sztywność karku. Jednak przed zapaleniem możemy zabezpieczyć się wcześniej poprzez szczepienie. Wszystkie wyżej wymienione objawy powinny skłonić nas do wizyty u lekarza.
- Szybko rozpoczęta antybiotykoterapia daje dobre efekty. Jeżeli będziemy zwlekać z rozpoczęciem leczenia, skutki przełożą się na lata – przestrzega M. Gałek.
Borelioza jest chorobą, którą trudno rozpoznać.
- Jej objawy są zbieżne z całą rzeszą innych chorób – mówi Wioletta Rożko, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Gryfinie.
Dlatego ważne jest, abyśmy byli świadomi ukąszenia, dzięki obserwowaniu swojego ciała po wizycie nie tylko w lesie, ale i w parku, byśmy mogli o nim poinformować lekarza. Jeżeli zostaniemy zarażeni boreliozą, będziemy musieli zmagać się z nią do końca życia.
- Jak zachorujemy, możemy zostać przeleczeni, jednak już stale będziemy pod kontrolą poradni chorób zakaźnych, gdzie raz w roku będziemy przechodzić badania i specjaliści będą nadzorowali stan naszego zdrowia – mówi Małgorzata Gałek.
Trudno jednoznacznie stwierdzić, ile kleszczy może nas po ukąszeniu zarazić chorobą.
- Podawane są informacje, że 30% populacji przenosi choroby bądź, że nawet 70% - tłumaczy M. Gałek.
Według innych danych, co dziesiąty kleszcz jest nosicielem chorób.
- Obecnie jest duża migracja zarówno ludzi, jak i zwierząt, dlatego niełatwo to stwierdzić – mówi Wioletta Rożko. - Kiedyś centrum endemicznym boreliozy była południowa część polski, teraz te granice się zatarły. Jednak nawet gdy ukąsi nas zarażony kleszcz, nie jest powiedziane, że nas zarazi, dużo zależy od stanu organizmu w momencie ukąszenia, oraz od naszej podatności - dodaje.
Jak się zabezpieczać przed ukąszeniem kleszcza
- Świadomy wybór miejsc rekreacji
Wybierajmy miejsca, gdzie występowanie pajęczaków jest mniejsze i unikajmy ocierania się o gałązki krzewów czy trawy.
- Odpowiednie ubranie
Skarpety wywinięte na spodnie oraz koszula z długim rękawem wpuszczona w spodnie.
- Oglądanie ubrania i skóry
Po wyjściu z miejsc bytowania kleszczy należy dokładnie obejrzeć skórę. Szczególnie dokładnie należy oglądać dzieci.
- Używanie repelentów odstraszających kleszcze
Można je stosować zarówno na ubranie, jak i na skórę.
- Szybka interwencja
Należy go jak najszybciej usunąć. Jeżeli nie potrafimy sami tego zrobić, najlepiej zgłosić się do lekarza rodzinnego.
- Obserwacja swojego ciała
Przez co najmniej 30 dni należy starannie oglądać całe ciało i zwracać uwagę na ewentualne zmiany skórne.
Liczba zachorowań na boreliozę, oraz osób, które hospitalizowano w powiecie gryfińskim.
Rok, liczba zachorowań na boreliozę, liczba osób hospitalizowanych
2014, 19, 4
2013, 29, 4
2012, 19, 5
2011, 19, 6
2010, 23, 12
2009, 16, 5
Łącznie: 125, 36
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze