Pod koniec września na portalu igryfino ukazał się artykuł szkalujący nasze wydawnictwo oraz sugerujący stworzenie preferencyjnych warunków podczas przetargu, na podstawie którego wydzierżawiliśmy obecny lokal służący za siedzibę naszej redakcji. To pomówienie.
Lokal stał pusty przez kilka miesięcy. Do poprzedniego przetargu na jego dzierżawę nie przystąpił nikt (!), a do ostatniego jedynie nasze wydawnictwo. Przetarg ogłoszony został wcześniej w Biuletynie Informacji Publicznych. Odbywał się w formie jawnej licytacji, gdyby więc pojawiło się zainteresowanie nim przez innych oferentów, choćby na cele handlowe, musielibyśmy przebić podaną przez innych stawkę. Portal igryfino podaje nieprawdziwą kwotę, za jaką dzierżawimy lokal. Co jest najbardziej istotne - do przetargu na dzierżawę lokalu mógł przecież przystąpić KAŻDY! Mógł w nim uczestniczyć również Andrzej Kordylasiński z Cedyni, na którego portalu od dłuższego czasu trwa nagonka na nasze wydawnictwo i nieustanne sugerowanie powiązań z urzędem miasta. Nie będziemy obojętni wobec takich pomówień. Sprawę bezwzględnie skierujemy na drogę sądową. O jej postępach będziemy informować na bieżąco.
Wydawca Gazety Gryfińskiej
Kamil Miler
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze