Przez wiele tygodni nie było od niego żadnych informacji. Do kraju dochodziły plotki o złym stanie zdrowia podróżnika, który w czerwcu rozpoczął samotny rejs dookoła świata. W ubiegłym tygodniu po raz pierwszy od miesięcy udało się z nim skontaktować
O tej szczęśliwej informacji informujemy Państwa jako pierwsi. Grzegorz Węgrzyn wyruszył w samotny rejs dookoła świata w czerwcu tego roku. W lipcu utracono z nim łączność. Wieści nie dochodziły ani z jachtu Regina R., ani też ze statków Polskiej Żeglugi Morskiej, które w razie kłopotów podróżnika, miały być w stałym kontakcie z lądem. W ubiegły czwartek udało mu się jednak skontaktować z innym gryfinianinem, pracującym w branży morskiej.
- Kapitan Węgrzyn znajduje się od 13 września na wyspie Santiago, należącej do Wysp Zielonego Przylądka – informuje nas gryfinianin.
Wiadomości związane z kłopotami podróżnika, jak również informację, czy rejs będzie kontynuowany, znajdą Państwo w najbliższym numerze Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze