W poniedziałkowy wieczór (20.11) służby zostały wezwane do Mieszkowic, gdzie doszło do śmiertelnego potrącenia 32-letniego mężczyzny
Niespełna dwa tygodnie temu informowaliśmy o tragedii na torach, do której doszło przy ul. Pomorskiej w Gryfinie.
O szczegółach piszemy w dzisiejszej Gazecie Gryfińskiej, informując iż śmierć była efektem tragicznego wypadku. Zdarzenie, do którego doszło w poniedziałek 20 listopada na południu powiatu gryfińskiego, niekonicznie.
- Już po godzinie 19.00 po cały mieście jeździły samochody policji. Trwała akcja poszukiwania mieszkańca naszej miejscowości, w którego przypadku istniało ryzyko utraty życia - przekazał nam czytelnik z Mieszkowic.
32-letni mężczyzna, przed opuszczeniem domu, miał napisać esemesa do bliskiej sobie osoby. Treść wiadomości sugerowała pożegnanie. Około godziny 21.25 dyżurny policji otrzymał informację o zdarzeniu, do którego doszło na torach.
- Miało tam miejsce potrącenia osoby przez pociąg - przekazali druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Mieszkowicach, których na miejscu wspierali strażacy z Morynia, Kłosowa, a także policjanci i pracownicy Służby Ochrony Kolei.
- Zgłoszenie dotyczyło 32-letniego mężczyzny potrąconego przez pociąg. Ze względu na ewidentne znamiona śmierci u pacjenta, zespół nie podejmował żadnych medycznych czynności ratunkowych - poinformowała nas Pauline Heigel, rzeczniczka prasowa Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie.
Do tragedii nie doszło na "dzikim przejściu", czyli w miejscu do tego nieuprawnionym.
- Śmiertelne potrącenie nastąpiło na kolejowy przejeździe niestrzeżonym. Tym bez szlabanów, jak jedzie się na Kłosów - obrazowo poinformowała czytelniczka z Mieszkowic.
Na miejscu odbyły się działania z obecnością prokuratora, które mają wyjaśnić okoliczności tragicznego zdarzenia.
Rodzinie oraz bliskim zmarłego składamy wyrazy współczucia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze