IMGW prognozuje, iż dziś, po godz. 15.00 przekroczony może zostać stan alarmowy na Odrze, na wysokości Gryfina. Poziom wody, będzie się zwiększał, a główną przyczyną tego jest wiatr z północy, czyli tak zwana cofka.
Prognozy IMGW nie są dobre dla Gryfina. Początek spłaszczonej fali wezbraniowej - zgodnie z planem - dotrze do tej miejscowości dzisiaj po południu. Niestety, towarzyszyć temu będzie wiatr z północy. Cofka sprawi, że woda dodatkowo zacznie się spiętrzać.
IMGW prognozuje, że dziś po godz. 15.00 przekroczony zostanie stal alarmowy na wysokości Gryfina (600 cm), a więc największy alert. Poziom wody nadal rosnąć ma w kolejnych dniach. Aktualne prognozy najdalej sięgają czwartkowego poranka (godz. 6.00), wówczas ma on wynieść 609 cm.
Andrzej Wiśniewski (kierownik gminnego Centrum zarządzania kryzysowego w Gminie Gryfino), informuje nas, że taki kierunek wiatru utrzymać może się do niedzieli.
Dziś trudno określić jakie może mieć to przełożenie na poziom wody w kolejnych dniach. Siła wiatru na szczęście nie jest duża. Służby pozostają jednak w gotowości.
Warto również podkreślić, że precyzyjne dotąd prognozy IMGW przestają być w pełni zgodne z aktualną sytuacją w Gryfinie. Według nich, obecnie poziom wody w rzece powinien mieć wysokość 589 cm, tymczasem w rzeczywistości ma o 10 cm mniej (579 cm). To istotna różnica, wcześniej niespotykana rozbieżność w prognozach. Możliwe, że modele IMGW nie przewidują w pełni ilości wody, jaką przyjąć może Międzyodrze. Daje to nadzieję, że przekroczenie stanu alarmowego w kolejnych dniach, nie będzie tak duże.
Więcej o przygotowaniach Gryfina na falę powodziową przeczytacie w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czyli jak zwykle Tusk bredził a powodzi u nas nie było tylko trochę wyższy poziom Odry.
Czyli jak zwykle Tusk bredził a powodzi u nas nie było tylko trochę wyższy poziom Odry.

Czyli jak zwykle Tusk bredził a powodzi u nas nie było tylko trochę wyższy poziom Odry.
Czyli jak zwykle Tusk bredził a powodzi u nas nie było tylko trochę wyższy poziom Odry.