Rośnie nam kawał zawodnika w mieszanych sztukach walki. Mikołaj Sznigir nie dał szans rywalom, zdobywając złoty medal ALMMA 175
- Uważajcie na tego chłopaka – mówił nam wielokrotnie Władek Kliasen. Jego słowa odbieraliśmy dwuznacznie: Mikołaj to nie tylko chłopak, którego postępy należy bacznie śledzić, ale także nie wdawać się z nim w żadne awantury! Piszemy to oczywiście z ogromnym przymrużeniem oka. Osiemnastolatek jest ułożonym chłopakiem, który nabyte umiejętności wykorzystuje tylko na matach. Czyni to na tyle skutecznie, że w domu rodzinnym powoli zaczyna brakować miejsc na puchary i medale. Tymczasem w zeszłym tygodniu dołożył do kolekcji następne złoto.
- Nie będzie przesadą, gdy powiem, że zdominował zawody w kategorii 77 – skomentował trener.
Mikołaj wygrał wszystkie trzy walki: dwie przez poddanie i jedną za sprawą wyciągnięcia „balaszki”. To nie pierwszy raz, gdy kończy walki za sprawą tych technik, wobec czego, powoli można zacząć tytułować go mianem „Mikołaja-Dusiciela”. Musi co prawda popracować jeszcze nad stójką, ale mowa o zaledwie 20-latku. Wszystko co najlepsze jest dopiero przed nim. Kto wie, czy za kilka lat nie będziemy oklaskiwać go podczas największych gal?
Więcej w Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze